Mam siostrę, jesteśmy blisko ze sobą. Przez całe życie byłem spokojna, a młodsza siostra zawsze przyciągała przygody. Nigdy nie wziąłam na siebie odpowiedzialności za moją siostrę; nasi rodzice czasami mieli trudności z nią, więc co miałam robić? Nawet babcia proponowała kary, ale mama zawsze broniła siostry. Być może na próżno. Moja siostra dorosła, poszła na uniwersytet i po ukończeniu studiów zdecydowała się wyjść za mąż. Wszyscy byliśmy zadowoleni z jej szczęścia, jednak wybrała niewłaściwą drogę. Postanowiła oszukać narzeczonego, mówiąc mu, że jest w ciąży. W rezultacie, kiedy wzięła ślub, nie była naprawdę w ciąży.
Prawda w końcu wyszła na jaw. Mąż nie opuścił jej wtedy, ale awantury stały się codziennością, a jego uczucia zniknęły z powodu kłamstwa. Później moja siostra rzeczywiście zaszła w ciążę i próbowaliśmy ją pocieszyć, mówiąc, że dziecko nie zatrzyma mężczyzny. Była jakby na jakiejś specjalnej fali. Mężczyzna dbał o nią z uprzejmości, a ona myślała, że ją naprawdę kocha. Kiedy siostra urodziła córkę, po sześciu miesiącach mąż ją opuścił. Powiedział wtedy, że małżeństwo zostało zniszczone przez jej kłamstwa. Siostra nie uspokoiła się; myślała, że mąż wróci, bo opłacał jej mieszkanie. Manipulowała córką, mówiąc, że nie pozwoli mu się z nią spotkać.
Później wyjechała do rodziców, którzy próbowali ją zrozumieć, ale bezskutecznie. Rozwiedli się, ale teraz siostra postanowiła walczyć. Dziecko ma już cztery lata, a matka nadal nie jest spokojna. Szturmuje psychikę córki, mówiąc, że ojciec jest zły i ją opuścił, choć był naprawdę wspaniałym ojcem. Naprawdę dużo płaci w ramach alimentów, nie ma o co narzekać. Moja siostra jest roztrzęsiona. Oni dawno się rozstali, ale ona tego nie akceptuje. Dziecko cierpi. Moja siostra jest bez pracy; myślę, że jeśli będzie kontynuować tę wojnę, może stracić prawo do opieki nad córką. Były mąż szybko mógłby jej to odebrać.

