Sekretarka z niespodzianką
Kasia, przypomnij, gdzie leży moja kawa? głos Bogdana Mariana, jej szefa, zabrzmiał zniecierpliwiony.
Na górnej półce, jak zawsze spokojnie odpowiedziała Kasia, podnosząc wzrok z kalendarza.
Masz dobrą pamięć, chociaż do czegoś się nadajesz zaśmiał się cicho i trzasnął drzwiczkami szafki.
Biuro wzdrygnęło się. Jak zawsze. Jak codziennie. Bogdan Marian, czterdziestolatek z siwizną przy skroniach i perfekcyjną fryzurą, był gwiazdą firmy. Bal ale teraz to Kasia patrzyła na niego z góry, trzymając w dłoni kopertę z decyzją zarządu o swoim awansie, a on próbował ukryć drżenie rąk, gdy sięgał po swoją ostatnią kawę w tym biurze.



