Rodzina mojego partnera to prawdziwe wyzwanie, a przy każdej okazji to samo. To, czego od nich oczekujesz, zawsze jest dokładnie przemyślane. Oczywiście, z uwzględnieniem życzeń matki partnera. Jednak ich oczekiwania są naprawdę bezczelne. Matka partnera notuje absolutnie wszystkie wydatki i ma wymagania. Pewnego razu zaprosiła syna do siebie, na spotkanie, w którym uczestniczyli też szwagierka i jej mąż. Niespodziewanie szwagierka zwróciła się do mojego partnera i powiedziała: „Kim jest Twoja żona, że zabraniasz nam kontaktu z Twoimi dziećmi?” To naprawdę mnie zaszokowało.
Za każdym razem, gdy matka partnera i szwagierka widziały moje dzieci, zaczynały dyskutować o genetyce. Wtedy nie czułam do nich żadnej sympatii. Partner jednak stał za mną, i to jest najważniejsze.Zaczęliśmy wychodzić razem; mój mąż szedł wtedy z siostrą i jej mężem. Po drodze zobaczyliśmy sklep, do którego postanowiliśmy zajrzeć. Siostra wybrała coś dla swojego męża. Jednak to nie on sam dokonał wyboru, lecz jego żona. Ostatecznie mąż stwierdził, że to, co widzi, mu się nie podoba.
Jego żona nie ustąpiła. „Jeśli nie chcesz tej kurtki, nie spodziewaj się ode mnie żadnych innych prezentów na urodziny”. Jestem pewna, że ten mężczyzna już ma nerewicę. Oczywiście, duma zwyciężyła i powiedział, że nie potrzebuje niczego. Podjął decyzję i pozostał bez prezentu od żony na urodziny. Matka mojego męża, dowiedziawszy się o tym, w końcu zadzwoniła do niego i zaczęła go przekonywać, że to jego wina, że nie przekonał męża siostry do zakupu tej kurtki – a siostra już nie wiedziała, co podarować Tomokwi na wakacje. Wreszcie matka partnera zauważyła, że od czasu, gdy wziął mnie za żonę, stał się zdecydowanie bardziej ustępliwy i podległy. Zawsze byłam zdumiona zdolnością matki partnera do wyciągania takich wniosków z każdej historii.


