Renata była moją przełożoną w pracy i moją żoną. Mieszkaliśmy razem od pięciu lat. Zarówno w domu, jak i w pracy rządziła moja żona. Pewnego dnia, gdy Renata była na spotkaniu biznesowym, poszedłem wcześniej do domu. Żałuję, że nie zostałem w pracy.

Od pięciu lat jestem żonaty z Renatą. Nie mamy dzieci, bo moja ukochana żona ich nie chce, jest aktywnie zaangażowana w swoją karierę i rozwija swój biznes. Pracuję w jej firmie jako menedżer średniego szczebla, a moje dochody są znacznie niższe niż jej, ale nie przeszkadza mi to, bo co mogę zrobić, skoro nie mam żadnych specjalnych zdolności.

Tego dnia poszedłem wcześniej do domu, ponieważ nie czułem się dobrze. Wiedziałem, że Renata jest gdzieś na spotkaniu w pracy, cieszyłem się, że nie będę musiał tłumaczyć się przed nią jako kierownikiem, dlaczego wyszedłem tak wcześnie.

Zważając na bolącą głowę, starałem się robić wszystko powoli, nie wydając żadnych głośnych dźwięków, więc wszedłem do mieszkania po cichu.

Moja żona była surowa i zimna w okazywaniu uczuć. Ale co można było zrobić? Cieszyłem się, że ze mną mieszka i mnie znosi, więc ja też musiałem to zaakceptować.

Gdy Renata wróciła machnęła ręką w stronę drzwi bez żadnego zażenowania, z wyrazem irytacji na twarzy, a ja zataczając się, ruszyłem w stronę wyjścia. Całkowicie zagubiony w czasie i przestrzeni, ledwo mogłem pojąć, że jadę na noc do domu rodziców. Nie wiedziałem dlaczego mnie wyrzuca.

Następnego dnia przyszedłem do pracy załamany i przygnębiony, podczas gdy Renata była w pogodnym nastroju. Podszedłem do niej w ciągu dnia, żeby porozmawiać, ale ona tylko prychnęła i powiedziała:

– Nie przeszkadzaj mi w pracy!

Miałem nadzieję, że wrócimy dziś razem do domu i porozmawiamy o tym, co dalej, ale moja żona odjechała w nieznanym kierunku.

Nie byłem przyzwyczajony do samotności, a myśli o tym, jak odzyskać kobietę, którą kochałem, nie dawały mi spokoju. Nie miałem wystarczająco dużo pieniędzy, aby dawać żonie drogie prezenty, płacić za luksusowe kurorty i ogólnie rzecz biorąc, za wszystko zazwyczaj płaciła Renata.

Jedynym sposobem na odzyskanie żony było stanie się mężczyzną, który zapewni jej utrzymanie, a nie na odwrót. Oczywiście, pieniądze nie spadają z nieba, nie jest łatwo znaleźć dobrze płatną pracę, więc zwróciłem się do teścia. Teść zawsze dobrze mnie traktował, a teraz pomógł mi w potrzebie.

Renata mieszkała sama w naszym domu. Wymyśliłem, jak zrobić pierwszy krok w kierunku odbudowy związku: pożyczyłem trochę pieniędzy i kupiłem mojej ukochanej żonie pierścionek z małym brylantem. Dodałem do tego bukiet z jej ulubionych lilii i pospieszyłem do niej, ćwicząc po drodze, co powiem.

Moja żona była zaskoczona przybyciem, choć poza tym pozostała tą samą zimną i pewną siebie królową, którą przywykłem widywać, a którą mimo wszystko kochałem i podziwiałem. Z niezrozumiałym grymasem przyjęła pierścionek, włożyła bukiet do wazonu, ale odrzuciła moją nieśmiałą propozycję powrotu do domu. Nie wypiwszy nawet herbaty, jak to się mówi, ruszyłem w drogę powrotną, a mój umysł zaprzątało teraz pytanie: co mam robić dalej?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + 13 =

Renata była moją przełożoną w pracy i moją żoną. Mieszkaliśmy razem od pięciu lat. Zarówno w domu, jak i w pracy rządziła moja żona. Pewnego dnia, gdy Renata była na spotkaniu biznesowym, poszedłem wcześniej do domu. Żałuję, że nie zostałem w pracy.