Przyjęłam jak bliską — i tego pożałowałam

Halina Nowak stała przy kuchennym oknie i patrzyła, jak jej mąż Wiesław majstruje przy samochodzie w garażu. W dłoni ściskała pomiętą karteczkę, którą znalazła w kieszeniach dżinsów Ani. Łzy zasłaniały jej wzrok, ale raz jeszcze przeczytała krótkie zdania: „Spotkamy się o dziesiątej pod klatką. Babcia śpi jak zabita, nie usłyszy. Całuję. Twój Marek”.

„Boże, za co mi to” – szepnęła Halina, jeszcze bardziej gniotąc kartkę.

Ania pojawiła się w ich domu pół roku temu. Córka siostry Wiesława, Beaty, która całe życie wiązała się z nieodpowiednimi mężczyznami, piła i w końcu zginęła w wypadku samochodowym. SzySzesnastoletnia dziewczyna została zupełnie sama, a Halina i Wiesław nie mogli jej zostawić, bo przecież rodzina to najważniejsza rzecz na świecie.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

2 × jeden =

Przyjęłam jak bliską — i tego pożałowałam