Angelika wyszła za mąż nie z miłości, ale z korzyści, oczywiście za bogatego biznesmena. Mężczyzna często wyjeżdżał za granicę. Angelika poinfoormowała męża, że będzie czekać na niego jak i na drogie prezenty – chce futra i diamentowej biżuterii. Ale zanim mąż Angeliki odjedzie, namówiła go na kolejny zakup. Szła dumnie, trzymając za rękę męża, uderzając obcasami o posadzkę. Para była w drodze do butiku z ekskluzywną odzieżą.
– Kochanie, wyjeżdżasz, a ja będę za Tobą tęsknić. Jeśli jednak mam nowe rzeczy, mogę je pokazać przyjaciółkom i poprawić sobie humor. Angelika miała dobry i drogi gust. Wybrała elegancką sukienkę i luksusowe błyszczące buty za kilka tysięcy złotych. Pokazywała mężowi swój entuzjazm. Naprawdę lubiła drogie rzeczy, ale to była część planu.
Po odejściu męża wracała do tego samego butiku, ale tym razem pod rękę z kochankiem. Wybierała tę samą sukienkę, te same buty i grała głupią.
– Zobacz, jak ten kolor pasuje do mojego odcienia skóry. Naprawdę piękny! Jestem godna takiego prezentu, prawda?
– Oczywiście, że jesteś godna.
Kochanek kupował jej wybrane rzeczy. Widział, jak promienieje ze szczęścia, a to jest najważniejsze. Sprzedawczynie zachowywały się naturalnie, jakby o niczym nie wiedziały i uśmiechają się w milczeniu. Kilka dni później Angelika spotkała się z przyjaciółkami. Włożyła nowe ubrania i poszła do wyznaczonego miejsca, czyli jak zwykle do jakiejś drogiej restauracji.
– Mogłaś wybrać coś innego, o co chodzi? – zapytała ją koleżanka, kiedy ta opowiedziała o swojej sprytnej kombinacji.
– O to chodzi, że Umówiłam się ze sprzedawcami drogich butików. Moje zakupy dają im przyzwoity procent zarobku, a ich le oni muszą mi zwrócić pieniądze. Oczywiście tylko za jeden strój, dzięki czemu, w drugim mogę chodzić a oni myślą, że jestem im wdzięczna za prezent. Ja za to mam pieniądze, które mogę odkładać na koncie.
Przyjaciółki Angeliki były zaskoczone, jak ich przyjaciółka to wymyśliła.



