Przyjaciółki, dowiedziawszy się, że razem z siostrą kontaktujemy się z rodzicami tylko ze względu na mieszkanie, uważają nas za samolubne, ale nie wiedzą o tym, co najważniejsze

Mam już 20 lat, moja siostra ma 21 lat, ale rodzice wciąż wtrącają się w moje sprawy, chociaż oni uważają, że to po prostu troska, a nie wtrącanie się. Od dzieciństwa rodzice byli surowi wobec mojej siostry i mnie, kontrolowali każdy nasz krok, wierząc, że robią to dla naszego własnego dobra. Dlatego też wyrosłyśmy na zamknięte w sobie dziewczyyn, bez doświadczenia w komunikacji; Chcę cofnąć czas, lepiej byłoby nie być posłusznym rodzicom. Moje przyjaciółki są teraz zaskoczone i uważają, że ot tak możemy już się od nich oddzielić, pojechać do innego miasta lub kraju.

Sama to wszystko doskonale rozumiem, ale kwestia jest taka, że rodzice mają mieszkanie i jeśli ich nie posłuchamy lub wyjedziemy, to po prostu to mieszkanie przepadnie. Moja siostra i ja nie chcemy, aby mieszkanie, które może przejść na nas, przeszło na zupełnie obcych ludzi. Trochę niestety przez to moje nerwy są poszarpane. Z drugiej strony moja siostra i ja myślimy, że jeśli tak będzie dalej, to w końcu wyjedziemy, bo tego nie wytrzymamy.

Nie mam już siły, by tłumaczyć rodzicom, że jesteśmy już wystarczająco dorosłe  możemy same o siebie zadbać, i wiemy, co jest dla nas dobre, a co złe. Koleżanki uważają, że obie jesteśmy samolubni, skoro nie chcemy zostawić rodziców z powodu mieszkania, być może tak, ale mieszkanie jest kapitałem i zawsze może przynieść zysk, jeśli nawet nie będziemy tam mieszkać. Myślę, że nie ma sensu rezygnować z tego, co naprawdę nam się należy. Nie wiem, co będzie dalej, ale mam nadzieję, że rodzice zrozumieją i dadzą nam spokój.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzynaście − 7 =

Przyjaciółki, dowiedziawszy się, że razem z siostrą kontaktujemy się z rodzicami tylko ze względu na mieszkanie, uważają nas za samolubne, ale nie wiedzą o tym, co najważniejsze