Przyjaciółka marzyła, aby syn wziął ślub i dał jej wnuki, lecz kiedy zobaczyła przyszłą synową, zapłakała i bardzo żałowała swoich marzeń.

Mam przyjaciółkę. Znamy się z nią jeszcze od czasów szkolnych. Nasi synowie również uczyli się razem. Jest bardzo miła. Takich ludzi na świecie jest niewielu. Jednak nie miała szczęścia w miłości. Jej mąż ją opuścił, gdy syn był jeszcze mały. Sama wychowywała chłopca. Zawsze nawzajem się odwiedzałyśmy. Myślałam, że wychowałyśmy dobrych synów. Ostatnio spotkałyśmy się i była bardzo smutna, czuła się przygnębiona. Zastanawiałam się, co się stało i dlaczego nie jest w dobrym nastroju. Opowiedziała mi swoją smutną historię i nie mogłam uwierzyć własnym uszom. Syn po ukończeniu studiów znalazł dobrze płatną pracę.

Matka zawsze mówiła, że syn powinien pożegnać się z kawalerskim życiem i założyć rodzinę. Kiedy opowiadała mi to, pojawiły się łzy w jej oczach, a drżącą ręką ocierała je. Pewnego dnia syn oznajmił, że ma dziewczynę, która pochodzi z innego miasta. Postanowił ją poślubić i powiedział, że zamieszkają razem. Matka wyraziła chęć poznania jej. Następnego dnia syn przyprowadził tę dziewczynę. Od razu matka nie polubiła jej. Dziewczyna była wulgarna, miała dużo makijażu na twarzy i nie wyróżniała się skromnością. Weszła do domu i zaczęła dyktować warunki: „Czemu stoisz? Pomóż mi się rozebrać. Podaj normalne kapcie i wyrzuć te na śmietnik.”

Na gospodynię nie zwróciła uwagi, nawet się nie przywitała. Dziewczyna zaczęła krytykować mieszkanie, marszcząc nos i mówiąc: „Wszystko tutaj jest staromodne. Powinniśmy zrobić tutaj wszystko tak, jak ja chcę. Wyrzucimy stare rzeczy, tapeta jest po prostu koszmarna. Masz jakieś oszczędności? Weź kredyt i napraw to.” Matka straciła mowę po usłyszeniu tych słów. Z kim syn zamierza się ożenić? Chłopak zapytał matkę, ile zaoszczędziła. Wtedy bezczelna dziewczyna powiedziała, że dopóki będą robić remont, może tu mieszkać, a potem przeniesie się do hostelu albo domu starców: co za różnica, gdzie przeżyje swoje ostatnie dni. Powiedziała, że młodzi powinni żyć osobno, bo starsi ludzie im przeszkadzają. Matka wyrzuciła ją z mieszkania: „żebym Cię więcej tutaj nie widziała!”. Syn pokłócił się z matką i poszedł za dziewczyną. Teraz nie komunikuje się z mamą, mówi, że nigdy więcej go nie zobaczy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć − siedem =

Przyjaciółka marzyła, aby syn wziął ślub i dał jej wnuki, lecz kiedy zobaczyła przyszłą synową, zapłakała i bardzo żałowała swoich marzeń.