– Co jest ze mną nie tak? Dlaczego wpadam w kłopoty? – Moja przyjaciółka Ewa szlochała i nie wiedziałam, jak ją uspokoić. Po prostu w ciszy poszłam do lodówki produkty, które dla niej kupiłam. Samej Ewie bardzo brakowało pieniędzy. Pięć lat temu Ewa rozstała się z mężem i przeniosła się z synem do jednopokojowego mieszkania, które otrzymała od swojej babci. Rozstanie było bolesne. Nie myślała o żadnym nowym związku. Pewnego dnia dowiaduję się, że ma kogoś.
– Nie mogłam sobie wyobrazić, że na świecie są tacy mężczyźni – dobrze wychowani, uważni, jeszcze dobrze traktujący dzieci.
Chciałabym cieszyć szczęściem mojej mojej przyjaciółki, ale jej nowy facet wydawał mi się podejrzanie słodki i dobry. Niestety, odwiedzenie zakochanej kobiety od pośpiesznego małżeństwa jest niewdzięcznym zadaniem.
Co więcej, wtedy Ewa była już w ciąży z drugim dzieckiem. Po ślubie nowy mężczyzna stał się zupełnie innym człowiekiem. Zniknał na dwa lub trzy dni i tak naprawdę nie wyjaśniał Ewie niczego, mówił tylko o problemach w pracy. Dodawał też, że to nie powinno martwić Ewy, a on wszystko załatwi. Z biegiem czasu jego zniknięcia stawały się coraz częstsze i dłuższe. W końcu Ewa zaniepokoiła się na tyle, że mocno się tym zainteresowała, a mąż musiał przyznać, że ma duże problemy finansowe. Był zadłużony i to u niektórych bandytów, więc mógł nawet zostać zabity. Trzeba było wziąć pożyczkę, więc zastawili mieszkanie Ewy i zaciągnęli pożyczkę na jej nazwisko.
Po otrzymaniu pieniędzy wierny mąż zniknął. Ewa wierzyła, że coś strasznego stało się z mężem i bardzo się martwiła. Miesiąc później musiała oddać dziecko do żłobka i wrócić do pracy. Zarobione pieniądze wystarczały tylko na spłatę odsetek. Ewa nie widzi wyjścia z tej sytuacji, prawie nie ma od kogo oczekiwać pomocy. Z rodziny ma tylko chorą matkę, która mieszka na wsi i ledwo wiąże koniec z końcem. Ja sama nie wiem, jak pomóc przyjaciółce.



