Przyjaciel zrozumiał się za męża, dał klucze szwagierce, a ta postanowiła wyrzucić narzeczoną z sypialni

— Oho, a ty kto? — zapytał niski męski głos z sypialni, gdy Marianna otworzyła drzwi swojego mieszkania.
— Właściwie to moje pytanie — odparła. — Co pan robi w mojej sypialni?
W drzwiach stanęła blondynka w jedwabnym szlafroku, z wyniosłym uśmiechem.
— Aaa, to ty Marianna! Miś tak dużo o tobie opowiadał — przeciągnęła. — Jestem Kasia, siostra twojego męża.

Po wyczerpującym dniu pracy Marianna marzyła tylko o gorącej kąpieli. Zamiast tego w jej domu rozgościła się szwagierka.
— Mikołaj to mój narzeczony, a nie mąż — poprawiła Marianna. — I nie pamiętam, byśmy umawiali się na twoją wizytę.
Znad ramienia blondynki wyjrzał zmieszany młodzieniec.
— Przyjechaliśmy z Bartkiem na urlop — przerwała mu Kasia. — Brat powiedział, że możemy u was zostać na tydzień.

Marianna przeszła do kuchni i ujrzała chaos: brudne naczynia, puste opakowania po jedzeniu.
— Ciekawe, kiedy Miś znalazł na to czas. Rano nie wspomniał ani słowem o gościach.
— Boże, jaka ty jesteś poważna! — Kasia wyjęła z lodówki wino. — Miś dał mi klucze jeszcze miesiąc temu. Myślałam, że o tym rozmawialiście, a jeśli nie, to trudno.
— Nie, nie rozmawialiśmy. I dlaczego jesteście w naszej sypialni, a nie w pokoju gościnnym?
Kasia wzruszyła ramionami: „Gościnny jest taki mały, a w waszej sypialni jest łóżko królewskie. Miś mówił, że przez parę dni przeżyjecie w gościnnym, macie tam rozkładaną kanapę”.

W pamięci Marianny przypomniał się nieprzyjemny wieczór, gdy poznała rodzinę Mikołaja — jego matka i siostra otwarcie okazywały jej lekceważenie.
— Przykro mi cię rozczarować, ale to moje mieszkanie, moja sypialnia i moje łóżko — powiedziała twardo. — Mikołaj mieszka tu na moje zaproszenie.
— Ach, więc plotki nie kłamią — zaśmiała się Kasia. — Mama mówiła, że trzymasz Misia na krótkiej smyczy.
— Słuchaj, jestem zmęczona. Możecie zostać w pokoju gościnnym na jedną noc. Naszą sypialnię musicie zwolnić.
— Poczekamy na Misia. Jestem pewna, że wytłumaczy ci, jak nietaktowne jest stawianie mi warunków — prychnęła Kasia.

Gdy Mikołaj wrócił, siostra natychmiast rzuciła mu się na szyję z skargą:
— Misiu! Twoja narzeczona chce nas wyrzucić z sypialni!
— Marysiu, co się stało? — zapytał zdezorientowany.
— Dlaczego dałeś siostrze klucze do mojego mieszkania? — spytała spokojnie.
— *Naszego* mieszkania, Marianna. Ja tu mieszkam, pamiętasz?
— Pamiętam. Na moje zaproszenie. Ale to nie daje ci prawa rozdawać kluczy bez mojej zgody.

Na balkonie Mikołaj zaczął rozmowę z wyrzutem:
— Co się z tobą dzieje? To przecież moja siostra. Obiecałem, że mogą u nas zostać.
— I dlatego postanowili zająć naszą sypialnię?
— Jaka to różnica? Tam łóżko jest większe. Możemy parę nocMarianna spojrzała na niego zimno i powiedziała: **”Nie ty decydujesz, kto będzie się tutaj czuł jak u siebie, bo to nigdy nie będzie ich dom – a teraz już i twój też nie”**, po czym wróciła do środka, zostawiając go z jego wyborami.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

czternaście − 12 =

Przyjaciel zrozumiał się za męża, dał klucze szwagierce, a ta postanowiła wyrzucić narzeczoną z sypialni