Przyjaciel mojego męża, przyszedł do naszego domu i próbował mnie przytulić. Kiedy go ostrzegłam, że powiem mężowi, zaczął mi grozić.

Na urodzinach Sergiusza, uczestniczył również jego przyjaciel z dzieciństwa, Artur. Był sprośnym facetem, którego żarty przekraczały wszelkie granice. Helena gardziła nim, ale znosiła go ze względu na męża. Oczywiście wygłaszał jakieś toasty o „wiecznej przyjaźni”… Następnego dnia, gdy mąż już wyszedł do pracy, zadzwonił dzwonek do drzwi. Helena otworzyła je. To był Artur:

– Hej Helena, zostało Ci coś z wczoraj? Chciałbym naprawić płot – jest zepsuty.

– Myślałam, że już jest naprawiony – odpowiedziała dziewczyna, czując się nieco zdenerwowana.

– W lodówce zostało mi trochę sałątki.

– Za mało, znajdź coś jeszcze, proszę.

– Mówię, że nic więcej nie ma. Jeśli mi nie wierzysz, sam poszukaj.

Artur poszedł do kuchni, żeby sprawdzić lodówkę i szafki. Helena poszła do pokoju z córką. Wkrótce Artur wrócił.

– Helena, zauważyłem, że się we mnie podkochujesz. Udajesz, że mną gardzisz, a tak naprawdę tylko mnie pragniesz – chłopak zbliżył się do niej.

– Wypad stąd, drań! – dziewczyna spoliczkowała go – powiem o wszystkim Sergiuszowi.

– Po co? Chcesz się kłócić? – krzyknął. – Powiem mu, że mnie uwodziłaś. Uwierzy mi, nie Tobie! On jest naiwnym głupcem.

– Jeśli teraz nie odejdziesz ode mnie, zadzwonię na policję!

Artur już miał ponownie ruszyć w stronę dziewczyny, ale dziecko rozpłakało się, a chłopak szepnął jej do ucha.

– Jeśli choć jednym słowem powiesz Sergiuszowi, pożałujesz tego.

Artur wyszedł z mieszkania Heleny. Nie miał pojęcia, że w pokoju zainstalowano kamerę, by mieć oko na dziecko. Kiedy mąż wrócił do domu, Helena opowiedziała mu o wszystkim i pokazała nagranie z kamery. Sergiusz wybiegł z mieszkania jak pocisk. Do domu Artura było krótkie przejście. Artur otworzył drzwi i natychmiast został uderzony w nos. Zostawiając jęczącego Artura na podłodze, Sergiusz wrócił do domu. W ten sposób Helena i Sergiusz pozbyli się złego przyjaciela.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 − trzynaście =

Przyjaciel mojego męża, przyszedł do naszego domu i próbował mnie przytulić. Kiedy go ostrzegłam, że powiem mężowi, zaczął mi grozić.