Przebaczenie: Siła Miłości i Uzdrawiająca Moc Przebaczenia

Przebaczenie

Olga urodziła się w zamożnej rodzinie. Ojciec był wysokim szefem w dużej firmie, matka zajmowała się domem, prasowała męskie garnitury i gotowała tradycyjne domowe kapuśnice. Mieszkali w małym miasteczku nad Wisłą, a po ukończeniu liceum Olga wyjechała na studia do wielkiej Warszawy. Tam poznała Aleksandra, wzięli za mąż i wydawało się, że wszystko układa się idealnie własny dom, stabilna praca, wspólne marzenia.

Jedyną ich troską były brakujące dzieci. Przeszli przez niezliczone wizyty u lekarzy, wyruszali nawet za granicę, ale każdy powtarzał to samo zdrowie w porządku, żadnych przyczyn nie widać. Gdy kolejny test ciążowy znów był negatywny, Olga pociągnęła łzy. Do kiedy? Dlaczego los nie chce nam dzieci, kiedy tak bardzo ich pragniemy? myślała.

Pewnego wolnego popołudnia postanowiła przejść się po parku. Niebo było krystalicznie niebieskie, ptaki ćwierkały radośnie, a w jej sercu wciąż tlił się pusty odgłos. Na ławce siedziała staruszka, rzucająca pestki gołębiom, które otoczyły ją głośnym ćwierkaniem. Olga podeszła, usiadła obok i nieznajoma podała jej mały woreczek z ziarnami. Dziewczyna zaczęła je rozsypywać, a w sercu ujrzała potrzebę rozmowy.

Opowiedziała staruszce o swojej bezpłodności. Starsza słuchała cicho, nie przerywając.

Powiedz mi, Olga, czy kiedykolwiek zraniłaś kogoś tak mocno, że zapomniałaś o tym? zapytała.

Olga zamyśliła się i rzekła, że nie.

Jesteś pewna? Może w szkole, kiedyś?

Wspomnienia szkolnych lat były jak mgła nic szczególnego, brak konfliktów, cicha, skromna uczennica. Po ukończeniu nie utrzymywała kontaktu z kolegami, nie znała ich losów. Nagle w sercu przebiła ją dziwna iskra i przypomniała sobie jedną dziewczynę Grażynę, której opiekowała się babcia, a rodzice byli nieobecni. Grażyna była nieśmiała, samotna, nazywana błogosławioną. Ucztowała z żartami rówieśników, ale milczała, nie broniąc się.

Czasami dzwoniły do Olgi na domowy telefon, rozmawiając godzinami o książkach, filmach i zadaniach domowych. Tylko w telefonie Grażyna otwierała się przed Olgą w szkole nigdy nie podeszła do niej, bojąc się spojrzeń innych. Olga przyjmowała to, by nie stać się celem kpin.

Pewnego dnia Grażyna przyszedł do szkoły w bluzie i spódnicy zamiast mundurka. W przerwie rozdarła się jej suwak, a ona przypiąła spódnicę szpilką. Chłopcy podeszli od tyłu, odczepili szpilkę i spódnica spadła na podłogę. Rozległ się śmiech, a Olga stała, patrząc w milczeniu. Czuła litość, ale nie mogła podejść obawiała się wyśmiania. Grażyna zerwała spódnicę, pobiegła na brzeg rzeki i wskoczyła do zimnej, późnojesiennej wody. Płynęła, aż straciła przytomność. Przypadkowy mężczyzna wyrwał ją z nurtu, okrył kurtką i wezwał pogotowie.

Grażynę przewieziono do szpitala, gdzie kilka dni leżała w śpiączce, później wybudzona, lecz z powikłaniami po hipotermii. Do niej przychodziła tylko babcia. Koledzy z klasy usłyszeli, że dziewczyna jest w szpitalu, lecz Olga zapomniała, że miała ją odwiedzić. Grażyna już nie wróciła do szkoły; plotkowano, że cierpi na zaburzenia psychiczne. Olga już nigdy o niej nie słyszała.

To jedyne wspomnienie wywołało w niej poczucie wstydu choć nie zraniła Grażyny fizycznie, nie stanęła w jej obronie. Gdy chciała podzielić się tym z staruszką, zobaczyła, że zniknęła, a gołębie odleciały. Olga wróciła do domu i wpadła na pomysł: pojechać do rodzinnego miasteczka, choć rodzice mieszkali już gdzie indziej, a w tej małej miejscowości nie było już kogoś bliskiego.

Następnego dnia zwolniła się z pracy, powiedziała mężowi, że rodzice poprosili ją o wizytę. Po przyjeździe zamieszkała w pensjonacie i od razu skierowała się w stronę domu Grażyny. Czas zdawał się cofać wszystko wyglądało, jakby Olga stanęła z powrotem w dzieciństwie. Zapukała do drzwi, czekając, aż ktoś otworzy. Otworzyła babcia.

Olga? Czego chcesz?

Dzień dobry. Czy Grażyna jest w domu?

Oczywiście, że jest. Co ci po niej?

Potrzebuję z nią porozmawiać. Proszę, przyprowadź ją.

Babcia wpuściła Olgę do pokoju. Grażyna siedziała ze skręconymi plecami, malując obraz.

Grażyno, cześć, to ja, Olga Błońska, pamiętasz?

Oczywiście, Olgo. Czego ode mnie potrzebujesz?

Olga wyznała swoją tragedię brak dzieci, spotkanie ze staruszką, wszystko, co ciążyło jej na sercu. Grażyna odwróciła się i Olga ujrzała w niej piękną, dojrzałą kobietę, zupełnie inną niż z szkolnych lat.

Wiesz, Olgo, czekałam na ciebie wtedy, w szpitalu po tej rzece, każdego dnia. A ty o mnie nie pomyślałaś. Nie mam pretensji, że w szkole nie stanęłaś przy mnie rozumiałam, że zostaniesz skryta. Ale w szpitalu było mi naprawdę ciężko. Byłam zła na ciebie i, kiedy lekarze powiedzieli, że nie będę miała dzieci, życzyłam ci tego samego, jakbyś mnie zdradziła swoją obojętnością. Nie wierzyłam, że to się spełni

Grażyna zapadła na kolana.

Przepraszam, Grażynko, bardzo żałuję, że nie odważyłam się pójść za tobą, że nie odwiedziłam cię w szpitalu. Byłam samolubna, myśląc tylko o sobie. Teraz czuję karę za moje czyny.

Grażyna, zawsze dobra i bez żalu, podniosła Olgę.

Olgo, wybaczam ci te myśli. Chcę pomóc, choć nie wiem jak. Nie trzymam urazy.

Usiadły przy herbacie, pogadały, a Olga pożegnała się, obiecując telefonować. Serce jej było lżejsze niż kiedykolwiek.

Trzy miesiące później Olga kupiła kolejny test ciążowy. Gdy pojawiły się dwie kreski, nie mogła uwierzyć własnym oczom. Natychmiast zadzwoniła do Grażyny, która wykrzyknęła z radości w końcu nie była przyczyną bezpłodności Olgi. Potem Olga zadzwoniła do męża i rodziców; wszyscy cieszyli się jak dzieci. Ciąża minęła spokojnie, a na świat przyszła mała dziewczynka Zuzanna. Grażyna zgodziła się zostać jej matką chrzestną.

Tak często ludzie w gniewie wypowiadają złośliwe słowa, życzą nieszczęść, nie zdając sobie sprawy, że ich własne wypowiedzi wracają jak bumerang. Nie dziwcie się, gdy życie obraca się w nieoczekiwane strony. Nie życzmy sobie złego, żyjmy w pokoju i zgodzie w duszy.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem − dwa =

Przebaczenie: Siła Miłości i Uzdrawiająca Moc Przebaczenia