Halina obudziła się od huku. Znowu. Coś spadło, uderzyło, rozbiHalina westchnęła ciężko – wstała, by po raz kolejny sprzątnąć bałagan po swoim „ukochanym” synku.
Pozwałam swojego syna i wyrzuciłam go z mieszkania


Halina obudziła się od huku. Znowu. Coś spadło, uderzyło, rozbiHalina westchnęła ciężko – wstała, by po raz kolejny sprzątnąć bałagan po swoim „ukochanym” synku.