Pozwałam swojego syna i wyrzuciłam go z mieszkania

Halina obudziła się od huku. Znowu. Coś spadło, uderzyło, rozbiHalina westchnęła ciężko – wstała, by po raz kolejny sprzątnąć bałagan po swoim „ukochanym” synku.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × jeden =

Pozwałam swojego syna i wyrzuciłam go z mieszkania