W szkole mieliśmy jednego chłopaka, którego wszyscy unikali ze względu na jego status społeczny i sytuację finansową. Tylko ja się z nim kontaktowałam, najpierw z litości, potem z miłości. Pomimo problemów rodzinnych mój chłopak był wspaniałą osobą, która otaczała mnie miłością i troską. Więc nie miał pieniędzy na zakup eleganckiego bukietu, ale nosił mnie na ramionach, gdy bolały mnie nogi z powodu obcasów. Po ukończeniu szkoły postanowiliśmy porozmawiać o naszych relacjach z rodzicami. Facet miał ojca siedzącego w więzieniu za kradzież, a matka piła i leżała na kanapie całymi dniami.
Moi rodzice dobrze znali mojego kolegę z klasy i jego rodziców, więc od samego początku byli przeciwni naszemu związkowi, zabraniali wychodzenia z domu. Facet próbował w każdy możliwy sposób wyjaśnić, że mnie uwielbia, kocha, nigdy nie obraża, ale rodzice marzyli o wykształconym, bogatym zięciu. Na czwartym roku studiów facet oświadczył mi się.
– W ogóle wiesz, kogo chcesz poślubić? On jest biedakiem. Nie ma domu, ojciec siedzi, matka pije. chcesz porzucić swoje dotychczasowe życie? – powiedziała matka, a ja byłam gotowa mieszkać z ukochaną osobą nawet na ulicy.
Wkrótce wzięliśmy ślub, przeprowadziliśmy się do wynajętego mieszkania. Pracowałam w biurze, a mąż z przyjacielem otworzyli mały biznes. Mężczyzna ma złote ręce. Teraz mamy dwoje dzieci, własne mieszkanie i samochód. Mój mąż nadal nosi mnie na rękach, uwielbia i pomaga we wszystkim. W każdej chwili mogę na nim polegać, gdy muszę pilnować dzieci, gotować obiad. Rodzice w końcu zdali sobie sprawę, że bardzo się mylili co do zięcia, stał się dla nich synem, pomaga rodzicom w gospodarstwie domowym, a nawet nazywa ich mamą i tatą. Mężczyzna w dzieciństwie nie miał normalnej rodziny, więc stara się pracować dla przyszłości naszych dzieci. Oto taka bajkowa historia!


