Pochodzę ze wsi położonej w malowniczym zakątku naszego kraju. Całe dorosłe życie marzyłam o rodzinie i dzieciach. Uważam, że jest to główny cel życia każdej kobiety. Moją miłość poznałam na dyskotece w sąsiedniej wiosce. Andrzej od razu zwrócił na mnie uwagę, tańczyliśmy razem cały wieczór, a potem wymieniliśmy się numerami. Po krótkim okresie zalotów zaczęliśmy się spotykać. A potem mój wybranek oświadczył mi się, co przyjęłam z wielką radością i entuzjazmem.
Wszystko w naszej rodzinie układało się świetnie, ale nie mogłam zajść w ciążę. Stało się to głównym tematem konfliktu w naszej rodzinie. Andrzej oskarżył mnie o bezpłodność. Przeszłam wiele badań w różnych klinikach. Lekarze powiedzieli mi, że mam zaburzenia hormonalne, które można przywrócić do normy za pomocą farmakoterapii. Niestety, Andrzej zdawał się tego nie słyszeć. Powiedział po prostu: „Jeśli nie jesteś w stanie urodzić mi potomka, to znajdę inną kobietę, która to zrobi”. Miesiąc później odszedł do innej kobiety. Oczywiście byłam bardzo zasmucona, przygnębiona.
Było mi przykro, że nie mogłam doświadczyć radości macierzyństwa. Los mi jednak sprzyjał i pół roku temu poznałam wspaniałego faceta. Od razu powiedziałam mu, że mam problemy hormonalne, przez co nie mogę zajść w ciążę. Klaudiusz był bardzo wyrozumiały. Wspierał mnie i sfinansował leczenie w dobrej klinice. Leczenie zadziałało. Jestem teraz w piątym miesiącu ciąży. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam u boku tak wspaniałego mężczyznę i że wkrótce będziemy mieli razem dziecko. Widzę, że moje marzenie o pełnej rodzinie staje się rzeczywistością.



