Po trzydziestu latach poszedłem na spotkanie klasowe! Po wszystkim, żałowałem, że to zrobiłem!

Niedawno zostałem zaproszony na spotkanie klasowe, które miało się odbyć dokładnie trzydzieści lat od zdania matury. Szczerze mówiąc, nie chciałem iść, jednak jeden z moich szkolnych kolegów mnie namówił. Nie mogłem uwierzyć, że minęło aż tyle czasu. Wszyscy zebraliśmy się w naszej dawnej szkole, w sali gimnastycznej. Kiedy wchodziłem do budynku, poczułem dziwną mieszankę emocji. Byłem zaskoczony widząc jak wszyscy wyglądają. Moi koledzy już nie byli tacy młodzi i nie wyglądali tak jak za czasów szkolnych. Oczywiście ja również się zmieniłem przez te wszystkie lata, jednak nie mogłem uwierzyć w to co widzę.

Nagle spostrzegłem Agatę, moją pierwszą miłość. Ta piękna i zawsze uśmiechnięta dziewczyna, była teraz siwą babcią bez dwóch zębów. Poczułem smutek widząc jak bardzo zmieniła się od czasów szkolnych. Przypomniałem sobie jak wiele wspólnych chwil razem przeżyliśmy i jak bardzo byliśmy zakochani. Mój kolega Zbyszek, z którym siedziałem w ławce przez pięć lat, był w złym stanie. Z daleka mozna było poznać, że mocno nadużywa alkoholu, a kolejny Leszek, który kiedyś był duszą towarzystwa, teraz siedział potulnie pod pantoflem żony.

Im więcej rozmawiałem z moimi kolegami, tym bardziej uswiadamiałem sobie jak dużo czasu minęło i jak bardzo wszyscy się zmienili. Dowiedziałem się, że czterech moich kumpli z klasy już nie żyło. Byłem oszołomiony nadmiarem informacji.

Wyszedłem ze spotkania ze skwaszona miną. Stwierdziłem, że wolałbym się z nimi nie widzieć i zapamiętać ich piękne, młode i uśmiechnięte twarze ze szkolnych czasów.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiemnaście − cztery =

Po trzydziestu latach poszedłem na spotkanie klasowe! Po wszystkim, żałowałem, że to zrobiłem!