Po ślubie Oktawia zamieszała o teściów. Rodzice drżali na każdy szelest, bo bali się, że córka wraca do domu na zawsze. Czy naprawdę wszyscy dostrzegli, że jest nieznośna?

Pewien mężczyzna miał córkę. Wyrastała na piękną kobietę, ale była bardzo leniwa. Pewien facet przyjrzał się jej uważnie – widział, że to ładna dziewczyna, więc przyszedł z synem, poznali się, a potem poślubił ją. Rodzice dali dziewczynie porządny posag ale lamentowali, jak ich córka poradzi sobie w nowym miejscu, skoro jest leniwa i nic nie potrafi robić. Przez kilka pierwszych dni nikt nic nie mówił złego synowej. Czwartego dnia zaproszono ją do obiadu, jednak przed nim głowa rodziny zaczęła pytać:

– No dobrze, to kto dzisiaj co robił? 

Wszyscy zebrani wymieniali, czym się zajmowali, tylko Oktawia milczała. 

– A ty, moje drogie dziecko, co robiłaś? 

– Leżałam. 

–  Dobrze, to leż dalej, a wszyscy którzy coś robili, mogą usiąść do obiadu – powiedział mężczyzna. 

Następnego dnia synowa poszła po wodę do studni. Tego dnia teściowa znowu wezwała wszystkich do stołu, ale przedtem teść zadał to samo pytanie, co dnia poprzedniego – o to, co kto robił. Teściowa powiedziała za synową: 

– Och, a synowa przyniosła wodę ze studni! 

– To daj jej wody.

Zjedli obiad i każdy poszedł do swojej pracy.

Nadszedł trzeci dzień. Teściowa poszła doić krowę, ale synowa ją uprzedziła. Sytuacja przed obiadem powtórzyła się po raz kolejny:

– Kto co robił? – zapytał.

 – Och, synowa wydoiła krowę – powiedziała teściowa 

– Więc daj jej dzbanek mleka, niech pije. 

Synowa zorientowała się, że aby zasłużyć na obiad, musi zrobić znacznie więcej. Zapytała więc teściowej, co powinna dokładnie robić, a ta odpowiedziała jej, że w domu jest mnóstwo pracy, między innymi sprzątanie i gotowanie.  

Czwartego dnia teść ponownie powiedział:

 – Kto pracował, niech usiądzie do stołu. Usiadła przy stole i synowa, bo w końcu swoją pracą “zarobiła” na obiad. Rodzice dziewczyny przyszli do domu zięcia, żeby zobaczyć, jak żyje się ich córce. Gdy nadeszli, zobaczyli ją pracującą na podwórku. Z wrażenia aż usiedli, a ona cicho powiedziała do rodziców:

– Weźcie nóż i pokrójcie warzywa, bo tutaj są tacy ludzie, którzy nie dadzą Ci jedzenia, jeśli nic nie zrobisz. Rozumiecie – kto nie pracuje, ten nie je. Wszystko w porządku?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dziewięć − 1 =

Po ślubie Oktawia zamieszała o teściów. Rodzice drżali na każdy szelest, bo bali się, że córka wraca do domu na zawsze. Czy naprawdę wszyscy dostrzegli, że jest nieznośna?