Pierwsze wrażenie bywa zwodnicze, szkoda tylko, że czasami to wrażenie jest pozytywne. Nawet podczas spotkania z przyszłą synową, ta zrobiła na Zofii wspaniałe wrażenie. Wyglądała na miłą, wykształconą dziewczynę, która w dodatku wyglądała jak modelka z pierwszych stron kolorowych magazynów. Wygląd jednak nie był ważny. Zresztą, syn Zofii wcale nie był brzydki i był łamaczem kobiecych serc. Był wysoki, czarnowłosy oraz czarnooki, no naprawdę piękny mężczyzna.
W spadku po niedawno zmałym ojcu, syn Zofii otrzymał dwa mieszkania i stary, zabytkowy samochód ojca. To naprawdę dużo! Samochód ojca jak do tej pory stał w garażu i po prostu zbierał kurz. Był dosyć rzadkim okazem, przez co kolekcjonerzy byli w stanie zaoferować za niego naprawdę dużo, z czego facet oczywiście skorzystał. Po tym rodzinny budżet potroił się, chociaż już wcześniej żyli na dobrym poziomie. Teraz jednak zaczęło się prawdziwe “polowanie” na tego przystojnego i majętnego faceta.
Sam dokonał wyboru i wybrał sobie taką, która go kochała, a nie chciała jego pieniędzy. Tak się mu przynajmniej wydawało. Po ślubie nowożeńcy zaczęli mieszkać z Zofią i wtedy synowa ujawniła swoje prawdziwe oblicze. Przy swoim mężu zachowywała się dobrze, ale gdy ten tylko wychodził z domu, ta natychmiast zamieniła się w oziębłą i bezczelną kobietę. Nie pozwalała teściowej nawet jeść jedzenia, które kupowała z mężem. Mówiła jej też, że niebawem wyrzuci ją oraz jej syna z domu i będą bezdomni. Zofia po prostu nie chciała zniszczyć rodziny syna i zostawiła wszystko tak, nie mówiąc nic synowi bo liczy na to, że jej synowa zmądrzeje.



