Po rozwodzie poznałam pewnego mężczyznę. Wszystko było w porządku, dobrze traktował moje dziecko, ale kiedy pojawiła się kwestia przeprowadzki do niego, wszystko nagle stało się jasne

Nie mogę nazwać siebie szczęśliwym człowiekiem. Gdy tylko wydawało mi się, że życie w końcu się zaczyna do mnie uśmiechać, los nagle zrzucał na moje barki kolejne trudności. Wszystkie moje relacje z mężczyznami kończyły się w ten sam sposób, że albo byłam przez nich oszukiwana, albo faceci okazali się prawdziwymi głupcami. Wtedy jednak wydawało mi się, że spotkałam w końcu tego jedynego. Weszliśmy ze sobą w związek, przeprowadziłam się do niego, chociaż moja rodzina była przeciwna tej relacji. Dla mnie to nie miało jednak znaczenia, co myślą o nas inni – dla mnie liczyła się miłość. Poza tym krótko potem urodziło się nam dziecko. Mój mąż w ramach pracy miał dużo wyjazdów służbowych i potrafiło go nie być w domu przez tydzień, dwa, ale mnie to zupełnie nie przeszkadzało.

Oczywiście wychowywanie dziecka praktycznie samej było trudne, ale chociaż dzięki pracy męża mieliśmy stabilność finansową. Często wyjeżdżaliśmy na wakacje za granicę, mogliśmy sobie także pozwolić na wyjścia do restauracji. Po jakimś czasie zaczęłam mieć jednak wrażenie, że mój mąż coraz mniej spieszy się z powrotami do domu po podróży służbowej. Wszystkie moje podejrzenia się spełniły, gdy w jego telefonie znalazłam wiadomość od kochanki. Jak się okazało, przez cały ten czas był u kochanki, a nie w podróżach służbowych.

Po rozwodzie przeprowadziłam się do rodziców i wróciłam do pracy, aby mieć za co utrzymać córeczkę. Tam poznałam kolejnego mężczyznę.

Był inteligentny, opiekuńczy i od pierwszych dni zaprzyjaźnił się z córką. Często zabieraliśmy dziecko ze sobą do kawiarni, restauracji czy na weekendowe wyjazdy, a mój wybranek kupował jej drogie zabawki. Byłam szczęśliwa, że polubił moją córkę i nie postrzegał jej jako przeszkody. Kiedy jednak poruszyłam z nim kwestię wprowadzenia się do niego, nagle wszystko mi się rozjaśniło w głowie. On był kolejnym narcystycznym palantem! Nagle mój wybranek powiedział, że nie chce, żeby moja córka z nami mieszkała i postawił mnie przed wyborem: albo on, albo moja córka. Jak inteligentna osoba może coś takiego zasugerować? Jak mogę wybrać między dwiema najważniejszymi osobami w moim życiu? Może nie jest moim przeznaczeniem?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

4 × jeden =

Po rozwodzie poznałam pewnego mężczyznę. Wszystko było w porządku, dobrze traktował moje dziecko, ale kiedy pojawiła się kwestia przeprowadzki do niego, wszystko nagle stało się jasne