Po powrocie do domu udałam się do kuchni z torbami z targu, żeby przygotować obiad. Jednak gdy tylko weszłam do kuchni, wydałam z siebie krzyk przerażenia.

Ostatnio nie udaje nam się porozumieć z mężem. Nie jest zadowolony z życia domowego. Kocha piękno i estetykę, a zarazem unika jakiejkolwiek pracy. Ja natomiast jestem bardzo obciążona pracą. Wróciłam do domu całkowicie wyczerpana. Po pracy poszłam jeszcze na rynek, kupiłam artykuły spożywcze i ledwo wróciłam do domu z pełnymi torbami. Gdy weszłam do kuchni, zobaczyłam stertę brudnych naczyń.

Mój mąż cały dzień spędza przed telewizorem, czekając, aż ugotuję mu posiłek i podam pod nos. Zaczęłam zmywać naczynia. Wszystko umyłam, wytarłam i poukładałam na półkach. Mój mąż nie lubi niczego mlecznego, więc podgrzałam mu wczorajszą zupę z kurczakiem. Dzieci spokojnie zjadły owsiankę i poszły się bawić. Ja również zjadłam i poszłam odpocząć. Mąż nie przyszedł na kolację i zaczął krzyczeć na mnie, dlaczego nie podałam mu jedzenia na stole. Mówił, że jestem dla niego obojętna i nie spełniam swoich obowiązków. Nieoczekiwanie pokłóciliśmy się.

Nie wytrzymałam i powiedziałam mu, żeby natychmiast opuścił moje mieszkanie – jeśli nie jestem dla niego satysfakcjonująca, a on nie dostrzega swoich błędów, to niech sobie idzie. Milczał tylko i nigdzie nie poszedł. Nie rozmawiamy ze sobą od kilku dni, a jak się okazało, dobrze sobie radzi beze mnie. Potrafi gotować i sprzątać nie gorzej niż ja. To prawda, że gotuje tylko dla siebie. Ja i dzieci nie interesujemy go. Myślałam, że beze mnie nie da rady. Wszystkie problemy wynikają z jego dzieciństwa – tak go wychowano, likwidując wszelkie przeszkody, gdy był dzieckiem, co spowodowało, że stał się leniwy i samolubny. Szczerze mówiąc, nie wiem, jak mam dalej żyć, a mój mąż jest obojętny na moje wysiłki i myśli tylko o sobie. Już nie mogę tak dłużej.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

16 − 16 =

Po powrocie do domu udałam się do kuchni z torbami z targu, żeby przygotować obiad. Jednak gdy tylko weszłam do kuchni, wydałam z siebie krzyk przerażenia.