Po porodzie Urszula mocno się zapuściła, przez co coraz gorzej układało się między nią, a jej mężem. Kiedy rok później ją zobaczył, prawie szczęka opadła mu do podłogi.

Latem Urszula skończyła 19 lat i właśnie dostała się na studia. W październiku poznała Adama – był on 10 lat starszy od Urszuli, ale ta różnica wieku zupełnie im nie przeszkadzała. Po pół roku ich znajomości Adam oświadczył się Urszuli, a po kolejnym pół roku wzięli już ślub. Wtedy Ula była bardzo zgrabną, szczupłą i zadbaną kobietą. Nawet, jeśli siedziała w domu cały dzień, była pięknie ubrana i umalowana.

Wszystko zmieniło się wraz z przyjściem na świat ich pierworodnej córki. Teraz Ula nie miała dla siebie już praktycznie czasu, a kiedy już go miała, to wolała się wyspać, czy malować albo stroić. Ciągły brak snu oraz chroniczne zmęczenie sprawiły, że jej wygląd się zmienił: pod oczami pojawiły się sińce i worki, na głowie miała odrosty, ciągle też miała szarą cerę od braku snu. Adam wcale w tym nie pomagał, bo po pierwsze, nie dawał dziecku należytej uwagi, a po drugie czepiał się żony, że źle wykonuje obowiązki domowe, gdy czasem nie zdążyła ugotować pełnego obiadu albo sprzątnąć salonu po zabawie z dzieckiem. Twierdził, że przecież ich córka ma już 3 lata, więc opieka nad nią nie jest taka czasochłonna.

Zauważyła też, że sporo przytyła przez taki tryb życia. Chciałaby coś zmienić, wziąć się za siebie, ale przecież na siłownię nie pójdzie, bo kto zajmie się dzieckiem? W domu z kolei nie mogła ćwiczyć, bo sąsiedzi od razu zaczynali narzekać na hałas. Zaczęła więc zwracać uwagę na to, co je. Następnie wprowadziła się do nich matka Adama, która opiekowała się dzieckiem, a Ula wróciła do pracy. Niestety, to niewiele dało i kobieta ciągle się ze wszystkim nie mogła wyrobić.

Adam z kolei nie marnował żadnej okazji, byleby tylko wytknąć żonie jakiekolwiek niedociągnięcie:

– Zrobiłabyś chociaż makijaż… – każdy poranek zaczynał się od tych słów.

Kiedyś do małżeństwa w gości przyszedł kolega Adama z dzieciństwa wraz ze swoją żoną. Gdy Ula zobaczyła żonę kolegi męża, od razu zawstydziła się ze względu na swój wygląd – przed nią stała wysoka blondynka z talią osy.

Wtedy Adam przy wszystkich zranił swoją żonę słowami:

– Tak Sławku, Twoja Olusia dobrze wygląda po porodzie. Moja żona niestety nie?

Ula powstrzymała się i nie płakała przy gościach, ale potem przepłakała całą noc w łóżku i czekała na nadejście poranka, aby porozmawiać z mężem.

– Skoro nie zwracasz uwagi na to, jak wyglądasz, to ja muszę to robić. Jesteś kobietą i w Twojej naturze leży łączenia opieki nad domem, praca, wychowywanie dziecka oraz dbania o siebie, więc powinnaś to wszystko robić, ale Tobie się to nie udaje.

Urszula milczała i nie zwracała uwagi na to, że ma już brzuch do kolan i źle mu pachnie z ust. Adam coraz częściej zaczął powtarzać, że Ula powinna dziękować za to, że wciąż z nią jest i jej nie zostawił. Po kolejnej takiej uwadze kobieta nie mogła już tego znieść i wyjechała z córką do rodziców. Adam z kolei postanowił nie tracić czasu i z łatwością znalazł sobie młodszą od siebie, zgrabną dziewczynę.

Rok później Ula była nie do poznania. Po rozwodzie zajęła się sobą i po pół roku od niego było widać już efekty zdrowego odżywiania i treningów. Wiele kobiet może jej pozazdrościć wyglądu. Kiedy Adam przyjechał do niej na urodziny córki, nie mógł oderwać wzroku od swojej byłej żony. Nawet przed wyjściem przeprosił i powiedział, że chciałby spróbować z nią odbudować ich związek, ale było za późno. Urszula żyła już zdecydowanie lepiej i to sama.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

12 − dziewięć =

Po porodzie Urszula mocno się zapuściła, przez co coraz gorzej układało się między nią, a jej mężem. Kiedy rok później ją zobaczył, prawie szczęka opadła mu do podłogi.