Milena bardzo się martwiła, że ona i jej mąż nie mogą spłodzić dziecka. Od kilku lat bardzo się starają, ale wszystko na nic. Kobieta od dzieciństwa marzyła o macierzyństwie. To spowodowało, że w rodzinie pojawiały się ciągłe kłótnie. Milena była przez to bardzo zdenerwowana i często załamywała się przy mężczyźnie. Michał nigdy nie miał pretensji do żony o to, że nie może zajść w ciążę.
Dla niego to była drugorzędna sprawa. Milena jest zbyt skupiona na tym temacie. Kiedy znowu się pokłócili, Mischał opuścił dom i powiedział, że pójdzie do przyjaciół, ponieważ musi się rozerwać. Milena została w domu i zaczęła nerwowo chodzić po mieszkaniu tam i z powrotem. Nagle na jej telefonie pojawiła się wiadomość z nieznanego numeru: „Nie chcesz ryzykować i doświadczyć wielu przyjemności ?” Dziewczyna uznała, że ktoś pomylił numer i odpowiedziała: „Czy znamy się?” „Nie, ale ja znam Ciebie i jestem pewien, że chcesz na chwilę zapomnieć o problemach i się od zrelaksować.” Milena była zdezorientowana. Czy ktoś sobie z niej żartuje? „Przyjdź do kina o siódmej wieczorem. Tam czeka na Ciebie niespodzianka.” „Jestem mężatką!” „Wiem.” Kobieta była zaintrygowana tym wszystkim i mimo wątpliwości i poczucia wstydu postanowiła jednak pójść. „Dlaczego mężczyźni mogą chodzić, a ja nie?” myślała. W kinie spotkał ją dziesięcioletni chłopiec, wręczył bilet na film, na który od dawna marzyła, by pójść, a potem uciekł. Przez miesiąc namawiała Michała, żeby obejrzeli ten film, ale on się nie zgodził. Kto tak dobrze ją zna? W kinie całkowicie pogrążyła się w oglądaniu. Kiedy wyszła z budynku, czekała na nią taksówka, a taksówkarz dał jej ogromny bukiet róż. Dziewczyna była wdzięczna. Kiedy wróciła do domu, mąż był w środku. Napisała do swojego tajemniczego dobroczyńcy: „Dziękuję”, a potem zauważyła, że ta wiadomość dotarła na telefon męża.




