Pierwsze dziecko się nie udało, więc trzeba zrobić sobie drugie.Sąsiadka podzieliła się „genialnym” pomysłem

Moja sąsiadka Marzena podzieliła się ze mną swoją historią, która mną lekko wstrząsnęła. Mimo tego, że kobieta jest już po 40-ce mnie się wydaje, że jej rozwój zatrzymał się wraz ze skończeniem przez nią 15 roku życia. Marzena urodziła swojego pierwszego syna w wieku 25 lat. Teraz syn ma 15 lat i jest po prostu niesfornym nastolatkiem. Kiedy chłopak się urodził, Marzena nie miała zbyt wiele czasu na to, aby się nim zajmować. Musiała bowiem sporo pracować, żeby opłacić kredyt hipoteczny i pomóc mężowi, przez co chłopak raczej wychowywał się sam. 

Teraz okazuje się, że życie syna Marzeny jest dla niej tajemnicą. Kobieta nie wie, kiedy chodzi do szkoły, co lubi robić, co chce robić w życiu, czy planuje coś studiować i czy ma przyjaciół. Chłopak nic jej nie mówi, bo wcale jej nie ufa. Poza tym często wagaruje, a Marzena podejrzewa, że syn obraca się w złym towarzystwie. Wtedy kobieta wpadła na „genialny” pomysł: postanowiła urodzić kolejne dziecko i powiedziała o swoim pomyśle mężowi, a on się na to zgodził.

– Jestem jeszcze zdrowa i silna, więc skoro pierwsze dziecko nam się nie udało, to z drugim będzie inaczej. Będziemy mogli poświęcić mu uwagę i na pewno będzie inaczej. Będziemy dużo podróżować, uczyć go wszystkiego, poślemy do najlepszej szkoły. 

I tylko teściowa Marzeny jest przeciwna takiemu pomysłowi. Mówi, że nie powierzyłaby Marzenie nawet psa do opieki, a co dopiero, aby wychowywała dziecko. Już widać efekty jej wychowania co to syna, więc nie ma sensu sprowadzać na świat kolejne dziecko, które będzie miało taki sam los.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem − 2 =

Pierwsze dziecko się nie udało, więc trzeba zrobić sobie drugie.Sąsiadka podzieliła się „genialnym” pomysłem