Pewnego ranka Matylda weszła do kuchni, napiła się wody i nagle zauważyła, że w pokoju nie było męża, ale ktoś inny

Matylda już raz była mężatką i wytrzymała w tym małżeństwie aż 4 lata. Dla niej bycie oddanym przez tyle czasu jednej osobie jest już sukcesem, ponieważ odkąd pamiętała, zawsze była osobą, która łatwo się zakochiwała. Już jako nastolatka Matylda zmieniała chłopaków jak rękawiczki. Wysportowane ciało i piękna buzia pozwoliły jej na to, by podbić serce każdego mężczyzny.

I tak, po raz drugi wzięła ślub, dość szybko po swoim pierwszym rozwodzie. To małżeństwo tym razem trwało 3 lata i niestety, znowu Matylda nie mogła się powstrzymać i zdradziła swojego małżonka. W trakcie tego małżeństwa na świat przyszła jednak córka i to dosyć smutne, że nie potrafiła jej dać pełnej rodziny, ale cóż – taka była jej natura i chciała być wolna, by podbijać męskie serca. Pewnego ranka Matylda obudziła się i zobaczyła notatkę, w której mąż napisał cały wywód na temat zachowania Matyldy, która zniszczyła wszystko, co między nimi było swoim zachowaniem. Poszła do kuchni, napiła się wody i nagle zauważyła, że jego córka śpi w salonie.

Matylda zadzwoniła do swojego już drugiego, praktycznie byłego męża i zapytała, dlaczego nie zabrał ze sobą córki. Ona wielokrotnie mówiła, że nie ma instynktu macierzyńskiego i to głównie mąż się zajmował córką. Mąż odpowiedział jej sarkastycznie, że “zostawił jej córkę na pamiątkę”. Matylda musiała w końcu wziąć się w garść i uspokoić swoje życie oraz zmienić zachowanie, bo musiała teraz zająć się córką i jakoś ją wychować. Gdy córka trochę podrosła, kobieta znowu zaczęła biegać na randki i dziecko nie zmieniło do końca jej natury, ale udało się to na tyle, że córka czuje się przy niej bezpiecznie i uwielbia spędzać czas z mamą.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

osiem + pięć =

Pewnego ranka Matylda weszła do kuchni, napiła się wody i nagle zauważyła, że w pokoju nie było męża, ale ktoś inny