Mam żonę oraz córkę, która niedawno skończyła 2 lata. Prócz tego często odwiedza nas syn żony z pierwszego małżeństwa. W tych odwiedzinach coś jest nie tak! Jak tylko kupię kilka nowych par skarpetek, to od razu znikają. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że jeśli kupię zwykłe, czarne skarpetki, to zawsze są na miejscu, ale te kolorowe i ze wzorkami natychmiast znikają. Dotyczyło to zwłaszcza skarpet naszej córki. Postanowiłem kiedyś, że zrobię synowi żony niespodziankę i kiedy miał już od nas wyjeżdżać, włożyłem mu do plecaka różne słodycze i chciałem włożyć je do jego plecaka tak, żeby nie widział.
Kiedy otworzyłem jego plecak, zobaczyłem skarpetki mojej córki. Zdziwiłem się, rozpiąłem kolejne kieszonki plecaka i znalazłem tam wszystkie skarpetki, które nam zniknęły. Wpadłem na pomysł, żeby zapytać Adama o co chodzi i po co mu tyle skarpet, które zupełnie na niego nie pasują, bo są albo dużo za małe, albo dużo za duże? pomyślałem jednak chwilę i uznałem, że wyjaśnię tę sytuację w inny sposób. Wziąłem słodycze, zamknąłem plecak i po prostu milczałem. Niedawno przyjechał do nas ponownie; zacząłem z nim rozmawiać i zapytałem, jakie ma hobby. Powiedział mi, że bardzo lubi szyć.
Wtedy żona natychmiast podarowała mu nową maszynę do szycia. Bardzo się ucieszył i długo dziękował nam za taki prezent. Adam powiedział, że bardzo lubi robić wszelkiego rodzaju zabawki. Kiedy żona z nim rozmawiała, ja szukałem informacji w Internecie, co jest potrzebne do takich zabawek. I tak, moje przypuszczenia się potwierdziły. Najłatwiej zrobić takie zabawki z prostych skarpet. Poszliśmy do sklepu i kupiliśmy mu 20 par skarpet. Bardzo podobał mu się proces wybierania kolorów, które mu się podobały. Wtedy przyznał, że czasami brał nam skarpetki, które mu się spodobały.
Nawet przeprosił za to, co nas mile zaskoczyło. Poprosiłem Adama, żeby już tego nie robił i po prostu powiedział nam, czego potrzebuje, a my mu to po prostu kupimy. Następnym razem poszedłem do sklepu sam i wybrałem mu dużo „materiału roboczego”, który wystarczy mu chyba na następne pół roku. Od ostatniego razu z grubsza już wiedziałem, które mu się podobają. Kupiłem ogromną torbę na prezent i włożyłem do niej wszystkie te piękne skarpetki. Wiedziałam na pewno, że będzie to miły prezent na jego urodziny. To był jedyny raz, kiedy mój prezent był lepszy od prezentu mojej żony, a nasze relacje po tym znacznie się poprawiły.



