Pewnego dnia wzięłam telefon męża do ręki. W wiadomości do niego jakaś kobieta wyznała mu miłość

Byliśmy małżeństwem od 15 lat i mieliśmy dwoje synów. 

Szczerze mówiąc, nawet nie wyobrażam sobie życia bez niego, ponieważ jesteśmy razem praktycznie od szkoły podstawowej, pobraliśmy się, gdy mieliśmy 23 lata.

Przez te wszystkie lata żyliśmy jak u Pana Boga za piecem, naprawdę nie mieliśmy na co narzekać. Nie było między nami żadnych konfliktów, nieporozumień czy czegoś podobnego, o zdradzie już nawet nie ma co mówić. Nic nigdy na to nawet nie wskazywało.  

Wspólnie dorobiliśmy się dwóch samochodów i własnego, dużego mieszkania. 

Mimo tego w ostatnich miesiącach coś się popsuło. Mój mąż zaczął mieć jakieś problemy w pracy i cały czas chodził struty, a z czasem całkowicie z niej zrezygnował.

Znalazł dość szybko nową pracę, a jedynym minusem było to, że znajdowała się ona 45 km od naszego miejsca zamieszkania. 

Między nami też wszystko się popsuło ale myślałam, że to związane ze stresem – w końcu mąż musiał denerwować się tym, że zaczął pracę w innym mieście i po prostu się do wszystkiego przyzwyczaja. Potem jednak było już tylko gorzej. 

Każdego ranka bardzo długo szykował się do pracy i bez idealnie ułożonych włosów nie było mowy, by wyszedł z domu. 

Co prawda mój Eryk zawsze o siebie dbał i wielu kobietom się podobał, ale teraz dbał o siebie jeszcze bardziej. 

Niestety, przez te wielkie zmiany zaczęłam robić się coraz bardziej zazdrosna i nawet od czasu do czasu przeglądałam mu telefon oraz portal społecznościowy. 

Wtedy wpadłam na genialny pomysł. Wymyśliłam, że przeskanuję jego urządzenie mobilne na swoim laptopie. Zapomniałam dodać, że jestem informatyczką, więc dobrze ogarniam takie rzeczy. 

Tak jak się spodziewałam. Wśród wiadomości męża znalazłam deklarację miłości do innej kobiety.

Nie chciałam od razu podsycać konfliktu i wlewać oliwy do ognia, jednak nie chciałam za długo milczeć.

Rano patrzyłam na mojego Eryka i nie wierzyłam, że może mi to robić. 

Kocham go, po prostu go ubóstwiam, więc nie mogłam już dłużej tego w sobie dusić i powiedziałam mu, że wiem o jego kochance.

Eryk powiedział, że coś mi się pomyliło, bo on żadnej kochanki nie ma. Tak mówił, ponieważ ta odnaleziona wiadomość na telefonie była usunięta, ale ja dzięki swoim umiejętnościom byłam w stanie odczytać ją podczas tego skanowania na komputerze. 

Pokazałam mu więc dowód z tej korespondencji, a on wtedy zmieszał się i przyznał się do wszystkiego.

Zdecydowaliśmy, że spakuję się i składam pozew o rozwód, ale Eryk powiedział, że to jego wina i to on odejdzie.

Mimo to wynajęłam mieszkanie i przeniosłam się do niego. Wieczorem po pracy postanowiłam przejrzeć korespondencję Eryka, a tam jakaś kobieta wyznawała mu miłość, którą ją odwzajemniał w wiadomościach. Czytanie tego jest zbyt bolesne i nadal nie mieści mi się to w głowie.

Jak można zdradzić osobę, z którą jest się całe życie i ma się wspólne dzieci?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

sześć + trzynaście =

Pewnego dnia wzięłam telefon męża do ręki. W wiadomości do niego jakaś kobieta wyznała mu miłość