Na starość naprawdę nie ma się ochoty, by nawiązywać nowe relacje, tym bardziej, że koniec wydaje się bardzo bliski. Ojciec Klary znajduje się w domu starców, a Klara mieszka w domu ze swoją rodziną – mężem i synem. Tak naprawdę ich dom znajduje się kilka kilometrów od placówki, w której żyje ojciec kobiety. Klara często odwiedzała ojca, ale ostatnio stało się to rzadkością, ponieważ była stale zajęta pracą. Wszystko to przez awans, który dostała, a który był dla niej nieoczekiwany. Przyjęła go jednak, bo wiedziała, że nie chce całe życie robić tego samego i po prostu chciała się też rozwijać. Mimo tego Klara i tak często kontaktowała się z ojcem, ponieważ chciała wiedzieć, jak sobie radzi i jak się czuje, a niestety, nie było dobrze.
Staruszek – jak sam powiedział – poważnie zachorował i wydawało się, że zostało mu niewiele czasu. Przez to Klara wzięła wolne w pracy i poszła odwiedzić ojca. Nie wiedziała jednak, co ją tam czeka. Klara poejchała do ojca sama, bez męża i córki, bo ta ostatnia była na wycieczce szkolnej, a mąż w delegacji. Klara bardzo martwiła się o ojca, bo sprawy musiały mieć się naprawdę złe, jeśli już ojciec sam o tym mówił, bo wcześniej nigdy na nic nie narzekał…
Kiedy Klara szła do ojca, po drodze zapytała o niego sąsiada z ośrodka, aby dowiedzieć się, czy może on wie dokładnie, co się dzieje. Niestety, mężczyzna nic konkretnego nie wiedział. Klara nie rozumiała zupełnie, co się dzieje. Gdy zobaczyła ojca, okazało się, że jest całkowicie zdrowy, a nawet ma dla niej dobre wiadomości. Jakie to wiadomości? Staruszek bierze ślub! Poznał swoją ukochaną w miejscu, w którym żyje. Klara na początku pomyślała, że to żart, ale nie – jej ojciec naprawdę zamierzał się ożenić, a do tego okłamał córkę, że choruje, bo chciał zrobić jej niespodziankę. Klara uważała, że to nieodpowiedzialne zachowanie, bo oderwał ją od pracy i codziennych obowiązków, a ta wiadomość spowodowała u niej mieszane uczucia, chociaż nie zamierzała ojca odwodzić od tych planów. Staruszek już wiele zrobił dla innych, więc niech trochę w końcu pomyśli o sobie!



