Ta historia miała miejsce kilka lat temu. Nasza córka Adrianna, której od dziecka wpajaliśmy, aby była miła i pomocna dla innych, znalazła się w ciekawej sytuacji. Adrianna studiowała wówczas na uniwersytecie i w przerwie od zajęć szła na obiad do baru mlecznego, który znajdował się w pobliżu jej wydziału.
Pewnego dnia, pokonując zwyczajną dla siebie drogę do baru mlecznego, zobaczyła staruszka, który zachowywał się bardzo dziwnie. Miał zatroskany wyraz twarzy i stąpał raz w jedną, raz w drugą stronę, jakby nie wiedząc, co robić. Córka natychmiast podeszła do niego i zapytała, czy potrzebuje pomocy:
– Proszę Pana, wszystko w porządku? Co się stało, może mogę w czymś pomóc?
Starszy mężczyzna spojrzał na nią i powiedział:
– Chyba się zgubiłem. Córka kazała mi czekać na siebie w pobliżu domu, a ja postanowiłem iść na spacer i teraz nie wiem, gdzie jestem.
Adrianna postanowiła pomóc, ale mężczyzna tylko powtarzał:
– Nic nie wiem, nic nie pamiętam, chociaż… Nasz dom jest chyba duży i taki czerwony, wysoki budynek…
Nasza córka z grubsza wyobraziła sobie, o jakim domu mówi ten staruszek.
Obiecała, że mu pomoże i poprowadziła go w kierunku luksusowych domów jednorodzinnych z czerwonej cegły, których w mieście było niewiele. Już w drodze do tej dzielnicy Adrianna zdał sobie sprawę, że się nie myliła. Na podwórku jednego z tych domów było zamieszanie: dwa radiowozy i policjancji, oraz jedna zdezorientowana kobieta w centrum tej akcji.
– Szukajcie mojego ojca! Zablokujcie drogi i róbcie wszystko, co trzeba, aby w ciągu godziny był już w domu!
Kiedy Adrianna weszła ze staruszkiem na to podwórko, zawołała do kobiety:
– Przepraszam, nie szukacie przypadkiem może tego Pana?
Kobieta ze wszystkich sił pobiegła w kierunku naszej córki i staruszka, a potem natychmiast zaczęła dziękować Adriannie ze łzami w oczach.
– Dziękuję bardzo. Tata jest już starszym człowiekiem i bardzo się o niego martwię. Nawet nie wyobrażam sobie, co by się stało, gdybyś go nie znalazła…
W podziękowaniu kobieta zaproponowała naszej córce stanowisko w firmie, którą prowadzi. Adrianna to bystra dziewczyna, więc już po pół roku awansowała, a potem została kierownikiem działu. Teraz Adrianna świetnie zarabia, a tamta kobieta myśli o tym, by uczynić ją swoją zastępczynią. W ten sposób los podziękował mojej córce za jej dobroć i wrażliwe serce.



