Mój mąż został wychowany przez babcię. Jego matka zmarła przy porodzie, a ojciec porzucił syna. Może nie chciał być odpowiedzialny, a może po prostu nie chciał tego dziecka. Damian został więc w domu rodzinnym. Gdyby nie babcia Anna, trafiłby do domu dziecka, która przejęła opiekę nad wnuczkiem. Damian wyrósł na dobrze wychowanego, inteligentnego i dobrego człowieka, a babcia wkładała w niego całą swoją miłość i troskę. Kiedy Damian ukończył studia, babcia pomogła mu w znalezieniu pracy, a on sam osiągnął wielki sukces. Wszyscy klienci i przyjaciele, traktowali Damiana z miłością i szacunkiem.
Jego ojciec, nigdy o nim nie wspominał. Kiedy poznałam babcię Damiana, nie mogłam uwierzyć, że na świecie istnieją tak wspaniali ludzie. Osoba o ogromnej duszy i życzliwym sercu. Rok później, urodziła nam się córka i nazwaliśmy ją imieniem babci. Jestem jej bardzo wdzięczna za tak wspaniałego męża. W naszej rodzinie zawsze wszystko było dobrze, żyliśmy szczęśliwie i bardzo się kochaliśmy.
Pewnego dnia, do drzwi zadzwonił obcy mężczyzna i przedstawił się jako ojciec Damiana. Wszedł do domu, zaczął mnie obrażać i mówić bzdury. Szybko zadzwoniłam do męża i kazałam mu jak najszybciej przyjechać. Damian wyrzucił go z naszego mieszkania, ale na tym historia się nie skończyła.
Ojciec wraz z nową żoną, przyszedł do miejsca pracy syna i zażądał alimentów. Roszczenie, oczywiście nie zostało zatwierdzone. Babcia potwierdziła, że ojciec nigdy nie angażował się w życie syna, ale i tak do nas przyszedł i bezczelnie domagał się pomocy. Zainstalowaliśmy nawet kamery monitoringu, aby później mieć dowody. Minęły cztery lata, a ojciec już nigdy nie wrócił. Niestety nie udało mu się nas rozczulić, bo sam kiedyś zostawił swoje nowo narodzone dziecko.



