Pewnego dnia byłem z żoną w łazience, a kiedy jej siostra też chciała znami tam być, musieliśmy się zamknąć od środka. Naprawdę miałem już tego dość!

Od ostatniej klasy liceum spotykałem się z Iloną. Chodziła do równoległej klasy. Kiedy byliśmy na drugim roku studiów, postanowiliśmy się pobrać. 

Ponieważ mieszkałem sam w mieszkaniu po babci, Ilona wprowadziła się do mnie. Wszystko było idealne, gdyby nie jeden szczegół: Ilona wprowadziła się do mnie nie sama, a wraz ze swoją siostrą bliźniaczką, Oliwią! 

– W dzieciństwie złożyłyśmy sobie obietnicę, że nigdy się nie rozstaniemy – powiedziała z dumą Oliwia. Niestety, było to bardzo dosłowne i dziewczyna nie pozwalała nawet swojej siostrze spać oddzielnie! Kiedyś byliśmy z Iloną w łazience, Oliwia także chciała tam być, ale zamykaliśmy się od środka, bo to już było za dużo. Nie mogłem mieć ze swoją żoną ani chwili dla siebie! 

Oliwia chodziła krok w krok za Iloną no i oczywiście mnie nie lubiła, ponieważ „zabrałem jej siostrę”. Kiedyś postawiłem żonę przed wyborem: albo życie ze mną, albo z Oliwią i innymi krewnymi. Ilona zawsze powtarzała, że i Oliwia wkrótce znajdzie swoją miłość i odejdzie od nas, ale z charakterem Oliwii to byłoby raczej trudne, był po prostu okropny! Patrzyłem na Ilonę i rozumiałem, że dokonała wyboru, ale nie takiego, jakbym chciał. Mówiła także, że w życiu można mieć wiele facetów, ale siostrę ma się tylko jedną. Na początku starałem się to rozumieć i nie traciłem panowania nad sobą, ale było mi ciężko. W końcu dochodziło do kłótni i po jednej z nich Ilona się wyprowadziła. Potem zacząłem jednak odczuwać brak jej obecności i zdałem sobie sprawę, że wciąż ją naprawdę bardzo kocham. Zadzwoniłem do niej i powiedziałam, że chcę się z nią spotkać i porozmawiać. Przegadaliśmy sprawę, uspokoiliśmy się i postanowiliśmy znów zamieszkać razem. Tylko tym razem miałem inną taktykę.

Powiedziem kuzynowi, żeby zajął się Oliwią. Zakochała się w nim po pierwszej randce w kawiarni i potem opowiadała mnie i Ilonie, jaki to on nie jest wspaniały. Mój plan zadziałał: Oliwia była zajęta randkami z moim kuzynem, chociaż niestety to ja ponosiłem koszty tego wszystkiego i płaciłem za wyjścia do kawiarni czy restauracji. 

Pewnego dnia mój kuzyn powiedział, że nie potrzebuje już ode mnie żadnych pieniędzy i że sam się wszystkim zajmie. Kto by pomyślał: ta dwójka naprawdę się w sobie zakochała. Pół roku później wzięli ślub. Mój plan do dzisiaj pozostaje moją słodką tajemnicą, jak i mojego kuzyna, której nigdy nie wyznamy naszym partnerkom. Wszyscy krewni są zaskoczeni, jak do tego doszło, ale jestem nie mniej zaskoczona, ponieważ nie pomyślałbym nigdy, że to wszystko skończy się ich ślubem!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − 4 =

Pewnego dnia byłem z żoną w łazience, a kiedy jej siostra też chciała znami tam być, musieliśmy się zamknąć od środka. Naprawdę miałem już tego dość!