Ostatnio, kiedy wracałem do domu, moja żona witała mnie od progu wręcz wycieńczona. Postanowiłem więc sprawdzić, co takiego robi za dnia i umieściłem kamerkę w mieszkaniu. Pewnego dnia zacząłem ją oglądać i to, co tam zobaczyłem, bardzo mnie zaskoczyło.

Jeszcze w latach szkolnych zakochałem się w dziewczynie, która siedziała ze mną w jednej ławce. Od zawsze uważałem ją za wyjątkowo piękną, w dodatku ślicznie pachniała, no szalałem za nią. Zaprosiłem ją na studniówkę i w jej trakcie wyznałem jej miłość. Odpowiedziała wtedy jednak, że traktuje mnie jak przyjaciela, nic więcej. Czułem wtedy, że moje serce jest po prostu złamane. Dopiero potem, już podczas studiów zdałem sobie sprawę, że nie zdołam pokochać nikogo innego w życiu, jak właśnie Oliwię. Od tego czasu minęło wiele lat. Prawie co roku organizowaliśmy spotkania klasowe, ale niestety, Oliwia nigdy się na nich nie pojawiała.

Kiedyś jednak mi się poszczęściło, ponieważ Oliwia w końcu pojawiła się na jednym takim spotkaniu. Siedzieliśmy, rozmawialiśmy, a potem postanowiliśmy pojechać do klubu potańczyć. Tam zrozumiałem, że moja miłość do niej nigdy nie wygasła. Znowu jej wyznałem swoje uczucia, ale tym razem ona je odwzajemniła. Moje szczęście nie miało granic. Po pół roku spotykania się wzięliśmy ślub. Niestety, moja radość nie trwała długo. Widziałem, że moja żona ciągle jest zmęczona. Moja pensja wystarczała na utrzymanie nas obojga, dlatego nie pracowała. Nie wiedziałem więc, czym jest tak zmęczona po całym dniu i wydawało mi się to podejrzane. Te podejrzenia doprowadziły mnie do zainstalowania kamer w naszym mieszkaniu. Przez długi czas wahałem się, czy to w ogóle moralne i powinienem z tego skorzystać, ale pewnego dnia włączyłem obraz z kamer i oglądałem co się dzieje w mieszkaniu, gdy ja jestem w pracy. 

Okazało się, że moja biedna żonka 24/7 kręciła się jak chomik w kole, a do mojego przybycia szybko brała prysznic, sprzątała i czekała. Prace domowe wysysały z niej całą energię, więc nie była w stanie skakać z radości każdego dnia, okazując radość z mojego powrotu do domu po pracy. Postanowiłem więc, że zabiorę gdzieś nas na weekend, aby mogła odpocząć, a potem zacząłem także pomagać żonie w pracach domowych. Tak bardzo obwiniam się za te głupie myśli i podejrzenia… Koszmar!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

13 + dziewięć =

Ostatnio, kiedy wracałem do domu, moja żona witała mnie od progu wręcz wycieńczona. Postanowiłem więc sprawdzić, co takiego robi za dnia i umieściłem kamerkę w mieszkaniu. Pewnego dnia zacząłem ją oglądać i to, co tam zobaczyłem, bardzo mnie zaskoczyło.