To, czym chcę się z wami podzielić, nie jest dramatem ani kolejną, tkliwą historią. Osiągnęłam swoje osobiste szczęście, które daje mi ogromną satysfakcję.
Nie wstydzę się tego, że mam wspaniałe życie, o którym wiele kobiet może tylko pomarzyć. Nie wstydzę się też tego, że osiągnęłam to bez miłości. Wyszłam za mąż za dużo starszego ode mnie mężczyznę zamiast iść na studia i kontynuować naukę. On zapewnił mi wszystko – piękny dom, samochód, pomoc domową i czas, który mogłam poświęcić na to, by o siebie zadbać i się rozwijać. To dzięki niemu jestem pewna siebie i zadbana.
Moim jedynym obowiązkiem jest być piękną i zawsze być dostępna dla mojego męża. On zabiera mnie wszędzie ze sobą i chwali się mną przed swoimi przyjaciółmi. Razem przebyliśmy w podróży tysiące kilometrów i zebraliśmy ogrom pięknych wspomnień. Teraz spodziewamy się naszego pierwszego dziecka, które przyjdzie na świat jesienią.
Ludzie mówią o mnie różne rzeczy z powodu tego, że zawarłam takiego małżeństwo. Mnie te plotki, obelki i ataki jednak nie ruszają – uważam, że wynikają one z frustracji zazdrosnych ludzi. Zwykle robią to kobiety – inteligentne, piękne, wykształcone, ale mimo tego nie potrafiące utrzymać się ze swojej pensji i ledwo wiążące koniec z końcem. I co, niby takie życie jest dobre? Co z tego, że wyszły za mąż z wielkiej miłości, skoro teraz rozdarte są między nieudolnymi mężami nie potrafiącymi zapewnić bytu rodzinie, dziećmi czy pracy, którą wykonują za upokarzające wynagrodzenie.
Pieniądze, uwierzcie mi, są najważniejsze, bo mają spokój i bezpieczeństwo. Bez nich miłość nie ma sensu.
Pamiętam, że moi rodzice zawsze nie mieli pieniędzy. Byli wykształconymi ludźmi, którym nauczycielskie pensje nie wystarczały na nic – ani na spłatę kredytu hipotecznego, ani na nowe ubrania i buty, ani na wyjazdy nad morze czy chociażby wycieczkę za miasto, nie mówiąc już o zagranicznych podróżach – o tym nawet nie marzyłam. Naturalnie, zazdrościłam dzieciom z bogatych rodzin wolności i lekkości, z jaką żyły.
Już wtedy przysięgłam sobie, że moje dziecko nigdy w życiu nie doświadczy upokorzeń takich, jakie ja musiałam znosić. Będzie miało za to wszystko, co tylko może sobie wymarzyć i z uśmiechem będzie się cieszyć życiem. Będę je bardzo kochać i nauczę wszystkich ważnych i cennych rzeczy w życiu, ale na pewno nie oszczędzę mu brutalnej prawdy, że pieniądze są ważne i dają spokój.
I jeszcze jedno – miłość jest wielkim uczuciem! Jednak ślepa miłość nie jest cenniejsza od przyjaźni i szacunku.
Pewnie niektóre kobiety osądzą mnie i powiedzą, że się sprzedałam, ale kiedy znajdziecie się w trudnej sytuacji i zaczniecie płakać, bo nie będziecie mieć czym nakarmić swoich dzieci, to wtedy dopiero to zrozumiecie. W takich momentach miłość do mężczyzny nie pomoże, bo nie opłaci rachunków czy nie kupi jedzenia.
Tylko nie mów mi, że szczęście nie ma nic wspólnego z pieniędzmi. Ma, i to jak! A ja chcę żyć szczęśliwie.



