Olek w młodości nie kochał Ilony. Potem przeniósł się do miasta i słuch po nim zaginął. Kiedy po 20 latach wrócił na wieś, los miał dla niego niespodziankę

Jako dziecko Ilona każdego lata przyjeżdżała na wieś do swoich dziadków. We wsi było wiele dzieci w jej wieku, dzięki czemu miała się z kim bawić. Rano szli nad rzekę, tam leżeli na słońcu albo pływali, potem wracali na obiad do domów, a potem znowu bawili się grając w piłkę, berka czy w inny miły i kreatywny sposób spędzali razem czas. Dziewczynka za każdym razem wracała pod koniec sierpnia do swojego rodzinnego miasta i raczej robiła to ze smutkiem, a potem jeszcze długo wspominała miłe chwile spędzone na wsi. Szczególnie ciężko przeżyła swój ostatni powrót z wakacji, ponieważ wtedy akurat się zakochała. Olek był najprzystojniejszym chłopakiem we wsi i było widać, że zdaje sobie z tego sprawę. Zawsze miał uczesane włosy, jego skóra była opalona, a ciało wysportowane. Do tego te zielone oczy! Gdy Ilona go tylko widziała, od razu się rumieniła. Przyjaciółki to zauważały i często naśmiewały się przez to z dziewczyny. Olek też to zresztą widział, ale patrzył na dziewczynę tylko z wyższością i z delikatną arogancją. Niestety, to oznaczało, że uczucia Ilony nie zostaną odwzajemnione. Dziewczyna bardzo cierpiała z powodu tej nieszczęśliwej, nieodwzajemnionej miłości. Patrzyła w lustro i nazywała siebie brzydką, dziwaczną dziewczyną, a potem postanowiła, że już więcej nie przyjedzie na wieś. 

Początkowo było jej ciężko, ale jakoś odciągnęła swoją uwagę nauką, a potem dostała się na studia. Krótko potem wzięła także ślub. Dziadków nie było już na świecie, więc nie miała powodów, by jeździć na wieś. Jednak pewnego pięknego lata rodzice oznajmili, że zamierzają wprowadzić się do domu po dziadkach.  Ilona miała już wówczas 40 lat.  Musiała więc pomóc rodzicom, aby ułatwić im przeprowadzkę i pojechała wcześniej, aby posprzątać w tym domu. Wieczorem przyszła do niej ciotka i przyniosła jej jedzenie.

 – Odpocznij kochana, musisz być zmęczona, przecież pracujesz tutaj od samego rana – powiedziała. Potem, po chwili ciszy, dodała:

– Pamiętasz Aleksandra? – Ilona poczuła motyle w brzuchu, jak kiedyś, w młodości. 

– Pamiętam.

 Rozwiódł się z żoną i wrócił na wieś. Pracuje teraz w naszej szkole jako nauczyciel historii.

Ilona nie wiedziała, co odpowiedzieć. Miała mieszane uczucia. Szanowała swojego męża i nie był on jakimś wybitnym przystojniakiem, ale za to był jej wierny i czuła się przy nim szczęśliwa.

– A jeśli Olek roztył się, ma trzy podbródki i pije codziennie piwo? Nie, niech lepiej pozostanie w sferze mojej pamięci, nie chcę niszczyć sobie dawnego obrazu, który utwkwił mi w głowie. 

Los jednak przygotował dla niej coś innego. Rano wybrała się nad rzekę, a w niej pływał już jakiś mężczyzna. Zanurkował w wodzie, a kiedy się z niej wynurzył… 

– Witaj Ilonko. Ciocia mówiła, że się zmieniłaś. Chciałem wpaść do Ciebie wieczorem, ale… Do Ilony nawet nie docierały te słowa i miała wrażenie, że w jednej sekundzie świat dookoła zamarł. Zobaczyła, że Olek jest wciąż tak przystojny jak w młodości. Jej odczucia względem niego były teraz jednak zupełnie inne.

– Mówią, że masz własną firmę? Pamiętasz, jak byłaś we mnie zakochana? Też mi się podobałaś, ale po prostu wstydziłem się to wyznać.

 Ilona wciąż milczała.

 – W porządku, wpadnę do Ciebie wieczorem. Mam nadzieję, że uda nam się naprawić błędy naszej młodości. 

Po raz pierwszy Olek zwrócił na nią uwagę. Jej marzenie się spełniło, ale to go nie pocieszyło. Wiedziała dobrze, że Olek kiedyś wcale jej nie kochał, że nawet mu się nie podobała. Zdawała sobie także sprawę z tego, że jeśli się z nim spotka, to okaże brak szacunku swojej żonie. 

 – Nie. To są jego gierki. 

Kiedy Olek przyszedł do niej wieczorem, drzwi były zamknięte.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

19 − dwanaście =

Olek w młodości nie kochał Ilony. Potem przeniósł się do miasta i słuch po nim zaginął. Kiedy po 20 latach wrócił na wieś, los miał dla niego niespodziankę