Oktawia podejrzewała, że jest w ciąży i była w siódmym niebie z powodu tej myśli, ale gdy poznała odpowiedź, prawie krzyknęła

Oktawia żyła ze swoim chłopakiem Andrzejem i od dawna marzyła o dziecku. Pracowała jako nauczycielka w gimnazjum i zawsze zazdrościła młodym mamom, które odprowadzały dzieci do szkoły. Andrzej nie podzielał jej marzeń i nawet nie myślał o wzięciu z nią ślubu. Za każdym razem mówienie o dziecku i małżeństwie prowadziło do awantur i krzyków. Jakoś postanowiła sprawdzić reakcję swojego mężczyzny. Skłamała, że zaszła w ciążę, mając nadzieję, że facet może i będzie szczęśliwy. Reakcja Andrzeja wprawiła dziewczynę w szok. Zaczął krzyczeć, że tak nie może być i że zawsze bzabezpieczał się podczas stosunku. Najpierw zaczął oskarżać dziewczynę o niewierność, a potem ogólnie powiedział, że powinna dokonać aborcji.

Oktawia nie spodziewała się tego. Powiedziała, że nie jest jej wart i kazała mu odejść. Andrzej odszedł, pozostawiając nieprzyjemny niesmak po sobie. Po pewnym czasie Oktawia naprawdę zaczęła podejrzewać, że jest w ciąży, a poechanie do przychodni w celu potwierdzenia tego wywołała u dziewczyny sporo nerwów. Okazało się, że ma problemy natury ginekologicznej i konieczna jest operacja. Problem w tym, że po operacji istniała możliwość, że nie będzie mogła zajść w ciążę. Jakoś po zebraniu z rodzicami ojciec jednej z uczennic podszedł do Oktawii. Mężczyzna nazywał się Stanisław i samodzielnie wychowywał córkę. Powiedział, że żona odeszła do bogatego męża, zostawiając dziecko i rodzinę. Sama córka powiedziała, że Oktawia jest jej ulubioną nauczycielką. Oktawia bardzo lubiła tego mężczyznę, był bardzo miły i wychowany. Coraz częściej się widują i komunikują.

Zbliżał się dzień operacji i Oktawia nie poszła już do pracy, aby się przygotować. Nagle pojawił się Andrzej, aby zabrać resztę rzeczy. Kiedy dowiedział się o zbliżającej się operacji, zaczął przepraszać Oktawię. Postanowiła mu wybaczyć, bo mieli za sobą długie lata związku. Operacja zakończyła się sukcesem i Oktawia została wkrótce wypisana ze szpitala. Stanisław, dowiedziawszy się o wypisie znajomej, postanowił ją odwiedzić. Dla Andrzeja ta wizyta była zaskoczeniem i znów zaczął podnosić głos i krzyczeć. Tutaj Oktawia zdecydowała, że nie pozwoli więcej temu mężczyznie wejść do jej życia i ostatecznie zerwała relację. Stanisław zaczął ją przepraszać z powodu zaistniałej sytuacji. Oktawia wyjaśniła, że ten związek i tak nie był obiecujący i od dawna chciała odejść od Andrzeja. Nadal się komunikowali, a Stanisław wkrótce oświadczył się Oktawii. Oktawia godziła się i zaczęli razem wychowywać córkę.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 4 =

Oktawia podejrzewała, że jest w ciąży i była w siódmym niebie z powodu tej myśli, ale gdy poznała odpowiedź, prawie krzyknęła