Oczywiście, wszystko pamiętał doskonale.
Nie pamiętam, bo to się nigdy nie zdarzyło! powiedział poważnie Rudzki, patrząc na nią szczerymi, staruszkowskimi oczami.
Rozmowa jakoś nagle ucichła i każdy poszedł w swoją stronę.
Po co skłamał? myślała Grażyna. Przecież po oczach było widać, że kłamie!
Chcesz, żebym był twoim Kajem? zaproponował jedenastoletni Piotrek Rudzki swojej sympatii z klasy, Grażynie Sokolskiej.
Jakim Kajem? zdziwiła się dziewczynka.
No jak to? Nie czytałaś bajki? Tam jeszcze Królowa Śniegu go zaczarowała! A Gerda go ratuje!
Gerda? Jaka Gerda? To przecież Małgosia go ratuje! z lekceważeniem odparła Sokolska. Taki znawca Andersena!
Jaka różnica? Gerda, Małgosia? machnął ręką Rudzki, nie przejmujący się szczegółami. Pytam: chcesz, żebym był twoim Kajem?
D



