Obudziwszy się w środku nocy, Laura poczuła pustkę obok siebie. Zdezorientowana, wyciągnęła rękę, mając nadzieję poczuć znajome ciepło swojego męża, Stanisława.

Przebudziwszy się w środku nocy, Katarzyna poczuła pustkę obok siebie. Zdezorientowana wyciągnęła rękę, szukając znajomego ciepła męża, Piotra.

Ale sen nie wracał, a Piotr, jak się zdawało, nie zamierzał wrócić do łóżka już od piętnastu minut. Serce Katarzyny zabiło niespokojnie, więc usiadła, wpatrując się w ciemność pokoju. A jeśli coś się stało? Może źle się poczuł?

Próbowała uspokoić się myślą, że może po prostu obudził się z powodu bezsenności i zajął pracą. Ale niepokój nie opuszczał jej.

Nie chcąc dręczyć się na próżno, Katarzyna ostrożnie wstała z łóżka i, cicho otwierając drzwi sypialni, na palcach ruszyła w stronę kuchni. Gdy była już blisko, zastygła w miejscu, nie dochodząc kilku kroków.

Usłyszała głos męża. Rozmawiał przez telefon. Głośnomówiący był ustawiony tak głośno, że mogła rozróżnić słowa rozmówcy. A raczej rozmówczyni.

Tak, kochanie, już zarezerwowałem bilety do Włoch rozległ się głos Piotra, pełen podniecenia. Spędzimy niezapomniany czas razem. Nikt się nie dowie.

Katarzyna poczuła, jak ziemia usuwa się jej spod nóg. Jej świat rozpadł się w jednej chwili. Każde słowo, każda fraza raniły ją jak ostrza noża.

Tyle lat razem, tyle planów, radości i smutków, które przeszli ramię w ramię. Jak on mógł?

Wróciła do sypialni. Leżąc w ciemności, czuła, jak łzy spływają po jej policzkach. Serce rozrywało się z bólu, a w duszy kipiała mieszanina gniewu, urazy i gorzkiego rozczarowania.

W końcu, czując decyzję, wstała, podeszła do szafy i zaczęła pakować rzeczy męża do walizki.

Gdy Piotr wszedł do sypialni, zobaczył ją z walizą i zdziwiony zapytał:
Co się dzieje?

Katarzyna podniosła na niego oczy, pełne rozczarowania i twardości.
Spakowałam twoje rzeczy powiedziała spokojnie. Żebyś zabrał je ze sobą do Włoch.

O czym ty mówisz? nerwowo uśmiechnął się Piotr.

Nie udawaj, Piotrze. Słyszałam twoją rozmowę w kuchni.

Piotr wyraźnie się zdenerwował, a jego dłonie zaczęły drżeć. Chciał coś powiedzieć, ale Katarzyna go zatrzymała.
Resztę sam sobie spakujesz. A teraz weź walizę i jedź do hotelu albo gdzie chcesz. A po twoich wakacjach żebym cię tu więcej nie widziała.

Tej nocy życie Katarzyny zmieniło się na zawsze.

Gdy Piotr wyszedł, znów położyła się do łóżka, choć wiedziała, że nie zaśnie. Ale jedna myśl nie dawała jej spokoju: teraz wszystko będzie inaczej. Nie będzie już złudzeń, nie będzie już bólu zdrady. W końcu była wolna.

A co wy myślicie? Czy Katarzyna postąpiła słusznie? A może powinna była przemilczeć? Podzielcie się swoimi przemyśleniami w komentarzach!

Drodzy czytelnicy, jeśli chcecie więcej naszych historii zostawiajcie komentarze i nie zapominajcie o lajkach. To nas inspiruje do dalszego pisania!

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − siedem =

Obudziwszy się w środku nocy, Laura poczuła pustkę obok siebie. Zdezorientowana, wyciągnęła rękę, mając nadzieję poczuć znajome ciepło swojego męża, Stanisława.