Asia i obcy ojciec
Nie to, żeby Asia zawiściła bratu, tylko po prostu nie zaakceptowała tej nowej postaci w swoim życiu. Kim on jest, żeby być jej ojcem? Nie znała nigdy ojca, a ten Strzyj Andrzej, co zjadł barszcz nie jest jej ojcem. Jednak dla mamy postanowiła od pierwszego dnia tłumić swoje uczucia.
Ma już jedenaście lat, wie, że mama marzy o rodzinie, że pragnie być pielęgnowaną. Tak czy owak, Andrzej jest nieźle, cicho dla siebie, ale obcy. Asia do niego nie przyciąga, jakby jej po prostu nie widział. Zatraciła się w swojej komnacie, którą uzyskała po slinkach kwatery, które na dwa miejsca zamieniono na nową. Andrzej nie zaglądał, Asia nie czekała. Jedynie czuła ulgę, że ojciec Zosi, siostry bratanicy, pił jak koń.
Andrzej zupełnie nie dostrzegał, że dotyka go nowa, młoda dziewczyna, jego ukochaną żoną Magdą. Przyjął ją jako oczywistość, budował plany, licząc, że Magda urodzi mu naturalnego syna. Ślub był szybki, cisza panowała jak w zgubie.
Ogólnie zaszło za dobrze: Asia miała własną pokój, Andrzej z Magdą zaczęli żyć przynajmniej w niejednostronną zgodę, choć nie do przyjaźni. Po szkole Asia znikała do domu, Andrzej nie oszczędzał chęci do przyjaźni.
Gdy Magda chorzyła się na rano, łamała się jej głowa, dom miał przypokornie zadowolony ciągnęła ją matka. Asia marzyła o braciku, Andrzej o synku. Ale zaszło coś złego: nie nowe życie, tylko nowa rana choroba się użeniła w mózgu Magdy. Asia stała się sirotką, kiedy miała jedenaście lat. A jej życie płynęło do domu dla dzieci, jakby nie było ucieczki.
Nie przypuszczała, co jej czeka, kiedy usłyszała szept na kuchni od Zosi:
Wzięłabym ją do siebie, to Małgosia jest moją siostrą, nie całkiem tutejsza. Ale Zosia i tak co tydzień ucieka z domu, kiedy woda się w nim zaczyna. Nie wytrzymałabym. A najgorsze żaden z nas nie ma reszty.
Asia nie chciała podkopywać słuchów, ale tak się stało, że usłyszała, jak opiekuncy przypominają, że dziecko usuwane będzie do domu wojewódzkiego, że Andrzej chciał kilka dni, żeby nie wypuścić dziecka i szukać krewnych Magdy. I właśnie ten rozmowę wywołała.
Asia, trzeba pogadać zaczął Andrzej rano, bawiąc się czajnikiem.
Wiem odpowiedziała Asia. Mam do domu wojewódzkiego pójść.
Ale nie o to chodzi. Jeśli nie jesteś przeciwna chcesz, żebym wziął opiekę nad tobą? Może nie jestem wcale dobrym ojcem, ale nie mogę oszczędzać cię na dom. Spróbujmy. Dla Magdy.
Asia nie wiedziała, że dorosły mężczyzna może płakać szczególnie Andrzej, który nawet na pogrzeb nie dał się jeżyć. Podeszła, objęła go, pokładając głowę na jego plecach, jakby on był małym, a ona się nim stawiała.
Wszystko poszło nieźle. Pierwsze pół roku dawali sobie radę, nie wiadomo, kto kogo wspierał czas ujawnił już scieżkę. Nauczyli się gotować (szczególnie barszcz, który teraz Asia często usiłuje pić), czuli się bezpieczniej. Andrzej, choć mowa mu bałaganiła, Asia wyrosła na cierpliwość. Był sprawiedliwy, zabiegał za nią w sąsiedztwie, czasem przynosił krochmalny paczkę z lodem, najnowsze bilety do kina.
Zosia często przyszła z noclegiem, Asia czuła się w domu. Andrzej odwiedzał szkoły, zostawiał dla wspólnego budżetu część zarobków, nie pytał jak wykorzystywane są te pieniądze. Asia próbowała nie naruszać jego zaufania ale nigdy nie mogła powiedzieć ojczek przy niego czy za jego plecami, rozumiała, że nadal jest dla niego czymś obcym.
Nie odnajdywała się sama, to dobry człowiek dał jej do zrozumienia uczulili sirotkę, przyjmując.
Gdy miała czternaście, Andrzej znowu postanowił szturachować temat odtworzeniu się. Tym razem zapytał ją, co myśli o planie jego ponownego małżeństwa. Na pracy zaczął rozwijać relacje z kobietą, która już była córką jego serca.
Chciałbym wyjechać z nią powiedział ale jesteś jeszcze mała. Opieka rozgoryca. A tu nie wejdziemy, zadzierzgało by. Miałbym do dyspozycji tylko pokój w biurze. Gdybyś mogła ujść z domu, czy pogadamy?
外面适应了 Lidia (nowa żona) chodziła po domu jak ważna kaczka, lubiła już pierwszy rachunek ciąży. Andrzej-bladał z weseleł, Asia próbowała jakoś łagodzić konflikt. Nie przeżyła pubertatu najprawdopodobniej dorosła za wcześnie, kiedy Magda zasypała. Lidia dzieciątkowała, a Asia…
Gdy Lidia zrozumiała, że Asia nie zgłasza jej głupot, zaczęła najpierw przez zdrowie, a potem bez filtrowania. Ostrzygała dom odnajdywania Asia jak zbędna. Teraz Asia siedziała w kącie, ucząc się, że czyjaś obecność to tylko przeszkoda.
Andrzej najpierw milczał, ale kiedy urodził się Stasiu, zaczął się domyślać. Lidia wywlekała ją, że Asia jest zbędna. Asia poczekała, aż Andrzej szturach się z czajniku w kuchni:
Cicho! powiedział, wadząc pięścią o stół. Jeszcze raz nie chcę tego słuchać.
Asia została z nim na pogrzeb Magdy. Odmalowały ławki grzędne, przeszły kwiaty. Usiedziały, mówiąc niczym. Nigdy nie byli bliżej.
Swoją rad zadzierzgało powiedziała Andrzej. Cierp. Gdy Stasiu pójdzie do przedszkola, Lidia pójść do pracy, nie będzie jej czasu na durnoty.
Lidia wykorzystała nowy strategię. Usało, że Stasiu jest chory, zabroniła mu Zosi. Dom zaczęła zasułować, finanse przeszły w jej rękę. Asia czekała, żądając pieniędzy na najpotrzebniejsze bielizna, jedzenie? To prywatne dla jej wstydu.
Andrzej nie chciał być sprawą ich spierki. Zauważył, że Asia nie je w szkole, że jest uszyta najcińsza przez Zosię. Spotkał się z nauczycielką:
Pogównie z Asia. Szczerze, wygląda jak zabawkowy lalka! Jakby wypadła ze spisu! Jak znowu, szkole znowu plagany? Przeżycie.
Kiedy zrozumiał, że Asia wcale nie miała pieniędzy, po prostu przyknął się:
Przepraszam, córko powiedział Andrzej. Ale teraz otworzę Ci kartę, wpłacę, żebyś mogła się wyżywić. Nie żebym Cię oszczędzał. Ty masz szkole, ty masz przyszłość.
Asia zatoczyła, że miałby ją nazywać córko. Czyli nie obcą? Jeśli Andrzej płakał, to czym jest w końcu ich relacja?
Lidia szturachowała się, że pieniądze znikały. Zaczęła kurtylować nie tylko Asia, ale i Andrzeja. Asia dalej myślała, że Andrzej jest szczęśliwy z nowym synem.
Z czasem Asia zrozumiała: w Polscy wartość rodziny tworzy wydręt, a nie tylko krew. Kiedy Andrzej podarował jej własny dom i uczynił swoją opiekę, odkryła, że można być częścią zimną w świecie goręcym jeśli jesteś gotowy do zaufania.
Na ich ślubie, kiedy Asia tańczyła z Andrzejem, wszyscy wiedzieli: to nie był tylko moment emocji to był也成为生活真正的意义: najważniejszą rzeczą nie jest to, czy jesteś biologicznym dzieckiem, lecz to, czy serce przyjmuje Cię jako jedno ze siebie.



