Nora ukrywa dyktafon w domu teściowej, aby podsłuchiwać jej rozmowy

Dzisiaj postanowiłam przelać swoje myśli na papier. To już dwa lata, jak jestem żoną Jakuba. Kochamy się bardzo, ale ostatnio coraz częściej czuję się wykończona przez jego matkę, Wandę Nowak.

Zawsze starałam się być dobrą synową pomagałam, uśmiechałam się, gotowałam jej ulubione pierogi. Ale Wanda? Ona tylko rzucała te swoje ostre spojrzenia i mówiła coś półgębkiem, aż włosy stawały mi dęba. Po każdej wizycie u teściowej wracałam do domu w łzach.

Jakub, twoja mama mnie nie znosi mówiłam, ledwo powstrzymując łkanie.

Mąż odkładał gazetę i wzdychał: Agnieszko, znowu to samo? Ona po prostu jest taka po śmierci taty. Samotnie mnie wychowała, wiesz?

Rozumiem, ale czemu mam wrażenie, że obgaduje mnie za plecami?

To tylko ci się wydaje, kochanie

Nie! Słyszałam, jak mówiła twojej babci, że jestem niezdarna i że nigdy nie będę dobrą żoną dla ciebie!

Może nie o tobie mówiły. Daj spokój, chodźmy jutro do kina.

Ale ja nie mogłam tak dalej. Wiedziałam, że Wanda gardzi moją rodziną, choć udawała uprzejmość.

Po kolejnym obiedzie pełnym napięć postanowiłam działać. Następnym razem przyniosłam dyktafon. Podczas pomagania w kuchni schowałam go między ręczniki kupiony kiedyś na wykłady.

Wróciłam po niego następnego dnia, udając, że przyszłam po garnek. W domu, drżącymi rękami, włączyłam nagranie. Najpierw słychać było szuranie garnkami, potem głos Wandy w telefonie:

Nie wiem, co Jakub w niej znalazł! Nawet bigosu nie umie ugotować! A jej rodzina? Herbatę parzą jak wodę po ryżu! Matka roztargnięta jak córka!

Posypały się wyzwiska pod moim adresem. Jakub stał blady jak ściana.

Widzisz teraz? spytałam, łzy cisnąc się do oczu.

Mama zawsze była szczera Może to była chwila słabości.

Szczera?! To nazywasz szczerością? Jeśli nie staniesz po mojej stronie, to chyba się rozwiedziemy! Wyszłam, trzaskając drzwiami.

Później Jakub zadzwonił do Wandy. Gdy powiedział, że ma przeprosić, wściekła się: Nagrywała mnie jak jakiś szpieg?! Zaraz idę na policję i do jej pracy!

Mamo, uspokój się! krzyknął. Słyszałaś, co mówiłaś?

Słyszałam! I powiem więcej: ona nigdy więcej tu nie postanie! A ty, zdrajco, bronisz tej wścibskiej! Rzuciła słuchawkę.

Jakub próbował ją przekonać, ale nadaremnie. Wanda zamknęła przed nim drzwi. W końcu zrozumiał jego matka chciała nas rozdzielić.

Od tamtej pory prawie jej nie odwiedza. Wanda zakazała mi wstępu do domu i plotkuje po sąsiadach, ale Jakub już tego nie słucha. Teraz liczy się tylko nasz spokój.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

dwa × trzy =

Nora ukrywa dyktafon w domu teściowej, aby podsłuchiwać jej rozmowy