Nigdy nie byłam jakoś szczególnie szczupła. Jeszcze w czasie studiów byłam przy kości, jednak teraz było jeszcze gorzej i zaczęłam ważyć 88 kg przy wzroście 167 cm. To dla mnie dużo, nawet za dużo. Przez jakiś czas walczyłam z tym, ćwiczyłam i schudłam, ale potem znowu zaczęłam tyć. Mimo tego nigdy nie miałam problemu ze zwróceniem na siebie uwagi płci przeciwnej. Zawsze byli mną zainteresowani mimo, że dziewczyny patrzyły na mnie z obrzydzeniem.
Na drugim roku studiów poznałam Nikodema. Od razu wydał się być interesującym mężczyzną, a potem nasza relacja szybko zaczęła się rozwijać. W końcu więc Nikodem postanowił przedstawić mnie swojej mamie, byłam z tego bardzo zadowolona. Długo jednak się nie cieszyłam i kiedy zaczęła być mowa o ślubie oraz o sukni ślubnej, ona powiedziała: – Wszyscy są tacy chudzi, a Ty jak wyglądasz. Może nie będziesz jednak zakładać sukni ślubnej? Inaczej staniesz się pośmiewiskiem.
Nikodem jakoś mnie uspokoił i mieliśmy wspaniały ślub. Ja byłam w pięknej sukni ślubnej, ale tych spojrzeń ze strony innych dziewczyn nigdy nie zapomnę…
Po ślubie wszystkie pieniądze, które dostaliśmy w prezencie wydaliśmy na podróże. Nie rozumiem, dlaczego wszyscy myślą, że jeśli dana osoba jest gruba, to oznacza to, że jedyne, o czym myśli, to o tym, jak najszybciej schudnąć. To nie jest prawda.



