Nie spodziewałem się takiej prośby ze strony mojej córki. Okazała się być tak samo samolubna jak jej matka!

Nie spodziewałem się takiej prośby ze strony mojej córki. Okazała się być tak samo samolubna jak jej matka!

Moja żona zawsze była o mnie zazdrosna, chociaż praktycznie nie miała ku temu powodów. Zawsze z tego żartowałem, bo nawet przez myśl mi nie przeszło, aby ją zdradzić. Podobała mi się pod każdym względem, więc nie rozglądałem się na boki, bo lepszej od niej nie było.

Żyliśmy tak razem przez 20 lat. W jej wyobrażeniach miałem kochanki i prowadziłem rozpustny tryb życia, co oczywiście było nieprawdą.

Któregoś dnia wróciła do domu i powiedziała, że ​​znalazła sobie mężczyznę, zdradziła mnie z nim i teraz jest spokojna, bo ​​zemściła się na mnie za wszystko. To był dla mnie szok. Nie mogłem uwierzyć w to, co usłyszałem. To jednak nie był koniec, bo tydzień później powiedziała mi, że jednak zakochała się w tamtym facecie i do niego odchodzi, a ja teraz bez ograniczeń będę mógł sprowadzać sobie do domu kochanki.

Spakowała swoje rzeczy i wyjechała, ale zastrzeegła sobie, że w każdej chwili może wrócić, by zobaczyć się z córką. Moja córka miała już wtedy 16 lat, więc powiedziałem jej wprost o całej sprawie, a na koniec dodałem: „Nigdy nie wybaczę Twojej matce. Nie wiem, do kogo odchodzi, nie znam tego człowieka, ale my razem sobie poradzimy”. Córka zgodziła się i powiedziała, że nie spodziewała się tego po matce i że mnie rozumie.

Postanowiłam się wyprowadzić, żeby uciec od mojego irytującego ojczyma, ale nigdy nie zapomnę, jak zareagował, kiedy potrzebowałam pomocy.

Żona odwiedziała córkę, a ona też parę razy pojechała do matki. Moja żona była bardzo zadowolona ze swojego nowego życia, a ja wciąż nie wiedziałem, dlaczego mnie tak potraktowała.

Sześć miesięcy temu moja córka wyszła za mąż. Było wesele, wszystko poszło dobrze. Oddałem nasz dom nowożeńcom, a sam kupiłem sobie dwupokojowe mieszkanie. Tamtego dnia, pod koniec wesela moja córka podeszła do mnie i poprosiła o rozmowę na osobności. Córka zaczęła opowiadać mi o matce. Okazało się, że od pół roku jest sama, bo jej drugi mąż odszedł do młodszej kobiety. Córka poprosiła o to, by matka mogła zamieszkać z nimi w domu. Powiedziała, że ​​rozumie moje uczucia i że potępia matkę, ale ona tego żałuje i uważa, że to szczery żal. Córka jednak dodała, że to na chwilę, bo jej mąż nie chce mieszkać na stałe z teściową pod jednym dachem, dlatego poprosiła mnie o zastanowienie się nad przebaczeniem matce i zabranie jej do siebie.

Byłem bardzo zdenerwowan jej prośbą i po prostu wyszedłem z wesela. Nie spodziewałem się tego po mojej córce – jest samolubna tak, jak jej matka.

Tydzień później była żona przyjechała do mnie z córką. Prosiła mnie o przebaczenie i powiedziała, że ​​popełniła błąd oraz, że to mnie jednak zawsze kochała. Odpowiedziałem, że o niczym nie zapomniałem i jej nie wybaczę oraz, że nie wierzę w jej słowa, bo przez te 10 lat, kiedy ja cierpiałem, ona była szczęśliwa.

Żeby ją upokorzyć dodałem, że nie potrzebuję pięćdziesięcioletniej kobiety bo wiedziałem, że to zaboli ją najbardziej.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedemnaście − osiem =

Nie spodziewałem się takiej prośby ze strony mojej córki. Okazała się być tak samo samolubna jak jej matka!