— Mamo, no ile można?! — Kinga rzuciła telefon na stół tak, że ekran zamrugał i zgasł. — Codziennie to samo! Każdego cholern— Mamo, no ile można?! — Kinga rzuciła telefon na stół tak, że ekran zamrugał i zgasł. — Codziennie to samo! Każdego cholernie dnia!
Nie pamiętam numeru



