„Nie jestem Cii nic winien. Co niby mi dałaś?”- powiedział w sądzie mężczyzna, który przez 6 lat żył ze środków żony

Maria i jej córka przeprowadziły się do pokoju w hotelu robotniczym, który został im przydzielony przez administrację miasta. Razem z córką nie chciały opuszczać wynajętego mieszkania, w którym tak długo mieszkały/ Trudno było Marii wyjaśnić córce, dlaczego przeprowadzają się bez taty, a w rozmowach z córką nie chciała używać słów „zdrada”, „długi” i „nowa rodzina”. Maria zabrała wszystkie swoje rzeczy, które zmieściły się tylko w trzech torbach. Trudno wyobrazić sobie rodzinę, która przez dziesięć lat wspólnego życia nic nie zarobiła. Ale nie było  w tym nic dziwnego, ponieważ przez pierwsze sześć lat pracowała tylko Maria. Mąż nie znalazł pracy: albo pensja była według nirgo za mała, potem zespół pracowników mu nie odpowiadał, albo praca nieciekawa. Maria uspokajała samą siebie: „tak, jest skomplikowaną osobą, ale bardzo utalentowaną. No nic, trzeba to wytrzymać, wkrótce się ułoży”.

Ale wkrótce stało się coś innego. Maria zaszła w ciążę. Miała 27 lat, a krewni od dawna oczekiwali od niej takiej wiadomości, jej mąż także naprawdę chciał mieć dzieci. Kobieta jednak bała się, ponieważ była jedynym żywicielem rodziny, więc jak miała przestać pracować i pobierać na macierzyńskim mniejszą pensję. „Wkrótce będzie nas trroje, mąż na pewno ” – myślała. A teściowa nie była zadowolona z tej wiadomości, ponieważ młoda rodzina nie miała własnego mieszkania.

– Na pewno się do mnie wprowadzą. Będę musiał zająć się dzieckiem, bo nie mają gdzie mieszkać i nic nie wiedzą.

Maria była rozczarowana, słysząc to. To prawda, że nie mieli mieszkania, ale Maria od 16 roku życia była niezależna. Uznała więc, że nie mogą wręcz zamieszkać z teściową. Zabrała całą swoją złotą biżuterię do lombardu, sprzedała i zapłaciła czynsz. Co dziwne, mąż Marii znalazł pracę. Aby go wesprzeć, Maria przejęła całe obowiązki domowe, poza zaczęła pracować zdalnie w nocy. W ciągu trzech lat stała się swoim cieniem.

Nieprzespane noce odbiły się na jej wyglądzie i zachowaniu. Stała się rozdrażniona i nerwowa. Wkrótce Maria otrzymała telefon z biura chwilówek z informacją, że jej mąż jest zadłużony. A on żałował i tłumaczył się, że znalazł się w złej sytuacji i musiał wziąć tę szybką pożyczkę. Maria sprzedała jedyne, co miała, czyli dom po rodzicach w odległej wsi i spłaciła jego długi, ale sytuacja się powtórzyła. I wkrótce mąż przyszedł do Marii ze słaowami: „odchodzę”. Zaczął pakować swoje rzeczy i pod dom podjechał zagraniczny samochód. Wyszła z niegostarsza kobieta w drogich ubraniach. Patrzyła na ich dom z taką żałością, jak na Marię w sądzie, przyszła tam, by wesprzeć swojego kochanka, a on oświadczył Marii:

– Nie jestem Cii nic winien. Co niby mi dałaś?

Maria nie rozpaczała, ale w nocy łzy cicho spływały jej po policzku. „Życie toczy się z mężczyzną lub bez niego”.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście + dwa =

„Nie jestem Cii nic winien. Co niby mi dałaś?”- powiedział w sądzie mężczyzna, który przez 6 lat żył ze środków żony