Nie chcę się kłócić, ale kiedy w końcu zamontujesz półkę?

— Ja też nie chcę się kłócić. Ale kiedy w końcu przybijesz tę półkę?

W sobotę po śniadaniu Agata zabrała się za sprzątanie mieszkania. Krzysztof usiadł na kanapie w kuchni z laptopem. Jego zadaniem było wyniesienie śmieci później. Tymczasem przeglądał stronę z newsami w jednym z portali społecznościowych.

Nagle wyskoczyło mu zdjęcie uradowanego Darka, z którym studiowali razem na politechnice. Pod fotografią widniał podpis: „Hura! W końcu! Udało się! Wprowadziliśmy się! Zapraszam wszystkich, by podzielili się z nami radością nowego lokum. Wpadajcie, podziwiajcie i zazdrośćcie!” Krzysztof kliknął w odnośnik i ujrzał zdjęcia mieszkania, uchwyconego z najkorzystniejszych perspektyw.

Mieszkanie to Darek odziedziczył rok temu po zmarłej babci. Remontu nie było tam od czterdziestu lat, meble stare, jeszcze z czasów PRL-u. Żeby tam zamieszkać, trzeba byłoby włożyć mnóstwo pieniędzy, których on nie miał. Darek postanowił nie męczyć się i od razu się go pozbyć. Razem z żoną oszczędzali na własne mieszkanie, a sprzedaż spadku mogła znacząco przyspieszyć tę inwestycję.

Ale żona nagle się uparła. Mieszkanie było zaniedbane, ale w historycznym centrum Krakowa. Zaproponowała, by za już zebrane pieniądze zrobić porządny remont i sprzedać je znacznie drożej. Wtedy na pewno starczyłoby na wymarzone dwupokojowe.

Prawie rok zajęła im renowacja. Ale efekt był oszałamiający. Jak pisał Darek, okazało się, że mieszkanie miało ukryty potencjał. Zburzyli ściankę działową między łazienką a toaletą, rozebrali ścianę między kuchnią a jednym z pokoi, tworząc duży salon. Umiejętnie dobrana kolorystyka tapet i minimalistyczne meble sprawiły, że zamiast zwykłego mieszkania powstała prawdziwa perełka.

W komentarzach nie brakowało zachwytów. Jedni gratulowali, inni wyrażali podziw, a niektórzy nie ukrywali zazdrości. Większość snuła domysły, że nie obyło się bez pomocy profesjonalnego projektanta.

„Nie, oczywiście, zbieraliśmy inspiracje, oglądaliśmy w internecie, jak wyglądają nowoczesne wnętrza. Ale wszystko robiliśmy sami, poza rozbiórką ścian i wylewką podłóg. Kinga wymyśliła aranżację, wybierała tapety” — przekonywał niedowiarków Darek.

Krzysztof gratulował koledze, choć bez entuzjazmu. Oczywiście, trochę mu zazdrościł. On z Agatą mieszkali w kawalerce. Przyjaciel ojca wyjechał do syna do Stanów po śmierci żony. Mieszkania nie chciał sprzedawać — nagle by się tam nie zadomowił. Zgodził się, by Krzysztof z Agatą w nim zamieszkali za darmo, pod warunkiem że nic w nim nie zmienią. Też nieźle — pobrali się i od razu mieli gdzie mieszkać, w pełni umeblowane lokum.

Krzysztof na pierwszym roku podrywał Kingę. Ale wybrała Darka. Szczęściarz. Kinga zawsze miała niesamowite wyczucie stylu. Nawet najprostsze rzeczy na niej wyglądały jak z wybiegu. Nawet Krzysztof, który modą się nie interesował, to widział.

Oczywiście, Darek wykonywał czarną robotę, ale pomysły i finezje należały do Kingi. Efekt był jednak świetny. Krzysztof obrzucił wzrokiem swoją kuchnię. Nic szczególnego, zwykła, trochę nudna. I podobała mu się, dopóki nie zobaczył mieszkania Darka.

Ale Darek to dopiero ma fart! Krzysztof chwycił laptopa i wbiegł do pokoju, zupełnie zapominając, że w trakcie sprzątania lepiej nie zaczepiać Agaty. Niech się wyżyje, ochłonie, dopiero potem…

Agata stała na palcach, wyciągnięta jak struna, i delikatnie ścierała kurz z wiszącej półki na ścianie. Krzysztof po raz kolejny zauważył, że jego żona ma figurę, od której można oszaleć. W tej chwili zatrzęsła się półka. Śruby były poluzowane i ledwo trzymały się na honorze. Książki leżały na podłodze w stosie.

Chciał się wycofać, zanim żona go zauważy, ale wtedy Agata odwróciła się, zdmuchując kosmyk włosów, który spadł jej na twarz.

— Po co stoisz? Lepiej byś przybił tę półkę.

— Chciałem ci pokazać… Patrz, jaki remont Darek z Kingą zrobili w babcinym mieszkaniu. Też bym nie odmówił takiego lokum… — urwał, widząc wyraz twarzy żony.

— Pokaż — poprosiła Agata.

— No, patrz — Krzysztof z zapałem odwrócił laptop ekranem do niej. — Fajnie, co? Mieszkanie było kompletnie zaniedbane. Darek nawet chciał je od razu sprzedać… — starał się mówić bez zazdrości i zachwytu.

— Tak. Brawo — odparła sucho Agata i spojrzała na Krzysztofa.

— Co? Moja babcia jest jeszcze młoda i nie zamierza umierać. A do tego nie wiadomo, komu zapisze mieszkanie, ma dwójkę wnuków.

— Niech żyje twoja babcia. On pisze, że wszystko zrobili sami. Kinga tylko podpowiadała pomysły.

— No tak.

— Nie łapiesz? Ile razy ci mówiłam, żebyś przybił tę półkę?! Książki leżą na podłodze od miesiąca, kurzą się, żółkną. Mieszkamy w tym mieszkaniu rok, a każdego dnia coś się sypie. Mam wynająć kogoś z zewnątrz, żeby przybił półkę? Nie wstyd? Dla Kingi pewnie byś nie tylko remont zrobił, ale i dom postawił, co?

— No i zaczęło się — westchnął Krzysztof. — Teraz wszystko jest w formie elektronicznej, a ty wciąż kupujesz papierowe książki — zamruczał, zatrzasnął laptopa i zdecydowanie wycofał się do kuchni.

— Nie, zaczekaj. — Agata szła za nim. — Jak tylko rozmowa schodzi na półkę, to nagle jesteś głuchy i ślepy. Ja ci nie mówię, że wszystkie szafy zajmujesz płytami z muzyką. Nie mam nic przeciwko twojej kolekcji. Ale po co ją zbierać, skoro w internecie jest wszystko? Włącz i słuchaj. Nie krytykuję twojego hobby. Zamieńmy się. Wyjmiesz swoje płyty z szafy i położysz na podłodze, a ja swoje książki ustawię na ich miejscu. Może wtedy zrobisz tę półkę.

— Kupmy regał na książki. Nie mam nic przeciwko — zaproponował ugodowo Krzysztof.

— A może od razu kupmy nowe mieszkanie, większe, swoje, gdzie będziemy mogli robić, co chcemy? — nie pozostała dłużna Agata.

— Agatko, nie chcę się kłócić. GłupioW końcu Krzysztof wziął wiertarkę, przybił półkę, a gdy Agata uśmiechnęła się do niego tym swoim ciepłym spojrzeniem, zrozumiał, że żadne mieszkanie nie zastąpi tego, co już mają — siebie nawzajem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

siedem + 17 =

Nie chcę się kłócić, ale kiedy w końcu zamontujesz półkę?