Mam teraz 46 lat, mam trzy córki. Najstarsza jest już mężatką, ma dziecko. Młodsze dziewczyny chodzą do szkoły: urodziłam je, będąc w drugim małżeństwie. Musiałam wiele poświęcić, aby wychować córki. Kiedy w końcu wyszłam z urlopu macierzyńskiego, natychmiast odżyłam. Można powiedzieć, że poczułam smak życia bez dziecięcych majtek do prania. Mimo, że dostaję tylko trochę pieniędzy w pracy, miło jest wyjść do ludzi. Bardzo lubię pracować wśród ludzi, a także z mężem w tym czasie nasze relacje się poprawiły. Czasami żartobliwie nazywam ten okres „drugą młodością”. Ale tu się pomyliłam.
Moja najstarsza córka zawsze była moją główną pomocnicą. Gotowała, opiekowała się młodszymi siostrami i walczyła w domu.
Natalia była bardzo wzorową dziewczyną, więc ukończyła szkołę z wyróżnieniem i wstąpiła na studia. Po ukończeniu studiów wyszła za mąż i zaszła w ciążę, choć marzyła o udanej karierze. Nataliasiedziała na macierzyńskim przez sześć miesięcy, a potem szef nagle wezwał ją do pracy. Nie chce mu odmówić, bo straci prestiżowe miejsce pracy. Nataliaa rozumie, że zgoda na tę propozycję da jej dobry postęp w karierze. Zaproponowała mi wtedy, żebym się zwolniła i siedziała z wnukiem. Natalia powiedziała, że da mi miesięczną pensję jak w pracy, nawet więcej niż w mojej. Dodała też, że obcemu człowiekowi trudno będzie jej zaufać. Natychmiast jej odmówiłam, nie potrzebuję takiego szczęścia.
Przypomniała mi wtedy, że zawsze pomagała mi z młodszymi córkami. Powiedziała, że przeze mnie nie bawiła się dużo z przyjaciółmi, zamiast tego zmieniała pieluchy siostrom. Rozumiem, że Natalia ma częściowo rację, ale nie chcę się poświęcać. I nie mam szczególnej chęci spędzania czasu z wnukiem. W ciągu trzech macierzyńskich znudziły się te pieluchy. Jeśli się zgodzę, będę musiała postawić na jej życie osobiste i karierę. Czy potrzebuję tego wszystkiego? W końcu też zasłużyłam na odpoczynek. Mogę zająć się wnukie, w weekend i nie więcej, za żadne pieniądze. A Natalia ma przed sobą całe życie. Nic wielkiego się nie wydarzy, jeśli odrzuci tę pracę. Potem będzie mogła znaleźć lepszą pracę.



