W naszej rodzinie nie ma problemu z pieniędzmi. Dobrze zarabiam, mam czas na pracę w biurze, aby utrzymać rodzinę. moja żona siedzi w domu i wychowuje syna. Ona zarządza moimi pieniędzmi, a ja nie mam nic przeciwko temu. Żona niczego sobie nie odmawia. Może kupić każdą kosztowną rzecz, a ja jej nie zabraniam. Ponieważ uważam, że jeśli wziąłem za nią odpowiedzialność, to muszę ją nosić do końca. Ale ostatnio zacząłem zauważać, że na karcie jest coraz mniej pieniędzy. Co więcej, jeśli dzień wcześniej były czyjeś urodziny lub inne święto, wiedziałem, że żona kupiła komuś prezenty.
A potem zobaczyłem w sieci społecznościowejzZdjęcia jej mamy i innych krewnych. I wtedy wszystko stało się jasne. Na siostrze żony widziałem tę drogą sukienkę, o którą prosiła mnie żona. Włożyła ją tylko raz na imprezę w moim biurze i to wszystko. Potem po prostu oddała ją siostrze. Na zdjęciu jej siostrzenica ma w rękach skórzaną torbę z Włoch. Nie była też tania, a żona po prostu oddała ją siostrzenicy, która jest jeszcze w szkole. Dlaczego dziecko potrzebuje takiej torby – nie jest jasne.
Ale najbardziej wkurzyło mnie futro. Kupiłem mojej żonie futro z norek, a on oddała je drugiej siostrze. Zapytałem żonę, o co chodzi, dlaczego oddała futro, a żona odpowiedziała, że obiecałem jej kupić nowe, więc już oddała stare. Nigdy nie ograniczałem mojej żony w kwestii zakupów, ale pracuję i spędzam czas, nerwy i zdrowie tylko dla mojej rodziny. Nie zamierzałem ubierać krewnych żony. Tak wszystko powiedziałem żonie, a ona była obrażona. Pod koniec nazwała mnie bezczelnym i chciwym.



