Od razu powiem, że nie jestem osobą zazdrosną, ani podejrzliwą, ale tym razem zaalarmowało mnie zachowanie mojej żony. Nie mam zwyczaju sprawdzać jej telefonu, ani jej pilnować, ale ostatnio zacząłem się nad tym zastanawiać.
Zaczęła wnosić mniejszy wkład do ogólnego budżetu, a w historii jej przeglądarki internetowej, znalazłem zakładki z produktami dla mężczyzn. Ostatnio zapłaciła za zimowy sweter męski, ale nigdy nic mi nie dała. Zamówiła też kolbę, nóż fiński, duże pudełko fajnych skarpetek i zestaw męskich wód kolońskich.
Czekałem miesiąc, nie zważając na opieszałość poczty, ale nigdy nic nie dostałem. Co mam teraz myśleć? Czy miała kochanka?!
Starając się nie myśleć źle, postanowiłem jeszcze trochę poczekać. To były moje urodziny, ale Olga podarowała mi drogi zestaw narzędzi. Nie muszę dodawać, że prezent nie sprawił mi radości.
Tego samego dnia, nie mogłem już wytrzymać i zrobiłem prawdziwy skandal. Wypominałem jej wszystkie wady, oskarżałem o zdradę, wyzywałem i krzyczałem. Następnie zgłosiłem zastrzeżenia, co do zakupów i zapytałem, kto je otrzymał.
Moja żona zaczęła płakać, bo od dzieciństwa nie mogła znieść krzyku mężczyzn, więc natychmiast zaczęła szlochać. Drżącymi rękami otworzyła szafę i wyciągnęła ogromne pudło, które było ukryte za zimowymi ubraniami.
– Jest to pudełko z prezentami z okazji naszej rocznicy. Postanowiłam wykorzystać te przedmioty, aby przypomnieć Ci o tym, co dałam Ci przed ślubem. Wtedy było to coś taniego i niskiej jakości, a teraz jest dobrej jakości. Scenariusz wymagał od nas, abyśmy przy każdej pozycji przypomnieli sobie, kiedy to się stało, jak to się stało i jak się wtedy czuliśmy. Przepraszam, ale wylałeś na mnie tyle brudu, że nie mogę tu zostać, nie mogę oddychać. – Powiedziała z goryczą Olga.
Było mi niedobrze i źle na żołądku. Co ja zrobiłem? Zacząłem prosić o przebaczenie, ale żona nie słuchała, spakowała rzeczy niezbędne i wyjechała do swojej przyjaciółki. Nie zatrzymywałem jej za bardzo, rozumiałem, że jest teraz zdegustowana i zraniona, niech się uspokoi w innym otoczeniu.
Od następnego dnia, zacząłem do niej dzwonić, nie odbierała, aż w końcu pewnego dnia zadzwoniła:
– Tak wiele od Ciebie usłyszałam, nie zasługując na ani jedno złe słowo. Czy na nasze dzieci też będziesz tak krzyczeć? Zresztą nie wiem, czego się teraz po Tobie spodziewać.
Nie odpowiedziałem, to wszystko zostało już powiedziane wiele razy. Z powodu mojej ślepej furii wszystko, co budowaliśmy przez tak długi czas, może się zawalić. Wciąż mam nadzieję, że Olga znajdzie w sobie siłę, by przebaczyć i wrócić. Zostałem już ukarany za swoją głupotę, za wybuch agresji, za to, że nie potrafiłem się opanować, ale za moje podejrzenia, co do tak konkretnych zakupów, nie będę już przepraszał, każdy mógł pomyśleć to samo, co ja.

