Moja teściowa doprowadziła mnie do załamania nerwowego. Jest bezczelna i robi wszystko, aby mnie zniszczyć!

Moja teściowa doprowadziła mnie do załamania nerwowego. Jest bezczelna i robi wszystko, aby mnie zniszczyć!

Zawsze śmiałam się z tych wszystkich stereotypów o wrednych teściowych, bo wydawało mi się, że to nie może być prawda. Nie szanowałam też kobiet, które źle wypowiadały się na temat swoich teściowych, bo wydawało mi się, że z każdym można się dogadać i wystarczy tylko chcieć. Wtedy jednak nie wiedziałam, jak bardzo się mylę.

Nie myślcie sobie, że sama jestem jakaś wredna, nie. Wszyscy z mojego otoczenia uważają mnie za miłą osobę, a ja sama uważam się za niezwykle cierpliwego człowieka. Żeby mnie wkurzyć, naprawdę trzeba bardzo się postarać, co także zawsze potwierdzali moi znajomi. Ja – nieskromnie przyznam – że to wiedziałam i się z tym zgadzałam. Gdy jednak poznałam matkę mojego męża, wszystko się zmieniło i sama siebie nie poznawałam. Wówczas moja cierpliwość się skończyła.

Zazdrosna siostra próbowała zniszczyć moją suknię ślubną z zadziwiającego powodu…

Teściowa od początku zwracała się do mnie w sposób arogancki i protekcjonalny. Mimo tego słuchałam ją z uwagą, myślałam sobie, że w końcu ma spore doświadczenie życiowe, może warto liczyć się z jej opinią. Później jednak zaczęło być tylko gorzej – oprócz lekceważącego tonu mówiła, że nie znam się na życiu, bo nic sama nie przeżyłam i nie osiągnęłam, więc powinnam robić tak, jak ona powie. Z czasem zaczęłam jej unikać i coraz rzadziej rozmawiałyśmy. Teściowa coraz częściej komunikowała się ze mną przez męża, przestała nas odwiedzać, a kiedy my do niej przyjeżdżaliśmy, rozmawiała ze mną chłodno albo mnie ignorowała i traktowała jak powietrze. Ja jednak nie zamierzałam się jej narzucać i jakoś przyzwyczaiłam się do tej sytuacji.

Potem zaczęły się dziać dziwniejsze rzeczy. Mąż zaczął coraz częściej wysyłać pieniądze z naszego wspólnego konta swojej matce. Były to dosyć spore kwoty. Jego matka rzuciła jakiś czas temu pracę i przeszła na emeryturę. Wcześniej pracowała na stanowisku menadżerskim, więc zarabiała naprawdę sporo. Na emeryturze nie potrafiła przestać wydawać tak dużo jak w momencie, kiedy zarabiała i to spore pieniądze, dlatego na swoje zachcianki brała pieniądze od syna. Miała gdzieś to, że sami mamy ciężką sytuację finansową i bez wahania korzystała z naszych wspólnych pieniędzy!

Z mężem mamy też małą córkę. Córeczka rzadko chodzi do żłobka, ponieważ często choruje. Ja nie zawszy mogę z nią zostać, bo muszę pracować, więc odwożę córkę do teściowej, aby się nią zajęła. Płacę jej zresztą za to, kupuję też jedzenie dla dziecka, aby nie była stratna i nie czuła się wykorzystana. Żałuję, że moja mama mieszka tak daleko od nas, bo na pewno by nam pomogła i to za darmo. Uważam jednak, że teściowa nie ma serca – wie, jak nam jest ciężko, a bierze pieniądze za opiekę nad własną wnuczką!

Raz już nie wytrzymałam i wściekła nakrzyczałam na teściową, że mogłaby zmniejszyć swoje rozszczenia tym bardziej, że sama od siebie nic nie daje. Wkurzyło mnie to, że zasugerowała mężowi, aby kupił jej nowy telefon, bo ten, który miała ostatnio, sama zepsuła. Dodała jeszcze, że to może i lepiej, bo należy jej się nowocześniejszy model. Ja sama chodzę ze starym telefonem i nie narzekam, a jej się marzy najnowszy, wymarzony telefon! Kiedy tak na nią krzyczałam, ona uśmiechnęła się do mnie złośliwie i powiedziała, żebym postawiła męża przed wyborem, a wtedy zobaczę, że on i tak zawsze wybierze ją, a ja zostanę sama z dzieckiem.

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

piętnaście − pięć =

Moja teściowa doprowadziła mnie do załamania nerwowego. Jest bezczelna i robi wszystko, aby mnie zniszczyć!