Moja synowa postanowiła zatrudnić gosposię, byłam oburzona. Natalia nie pracuje, a syn mało zarabia, nie rozumiałam tej sytuacji

Nasza synowa pochodzi z biednej rodziny, mieszka z naszym synem i wnukiem w domu, który odziedziczyłam po dziadkach. Zrobiliśmy tam remont, jej rodzice kupili młodym tylko meble do kuchni. Natalia  jest na urlopie macierzyńskim, nie pracuje, a mój syn nie ma dobrze płatnej pracy. Razem z mężem przynosimy dzieciom artykuły spożywcze i od czasu do czasu wspieramy je finansowo. Możecie więc zrozumieć moje oburzenie, kiedy zobaczyłam, że dziewczyna jest wygodna i zamiast oszczędzać i robić wszystko samemu, zatrudniła gosposię. Poprosiłam tą panią, aby poszła i więcej nie przychodziła, a sama zostałam i czekałam, aż synowa przyjdzie z dzieckiem ze spaceru.

Kiedy wróciła z moim wnuczkiem Adasiem, oczywiście powiedziałam Natalii, co o tym wszystkim myślę. Powiedziałam jej, że to wstyd i pycha brać od nas pieniądze i wydawać je na gosposię, kiedy samemu nie kiwnie się palcem. Synowa wysłuchała mnie i powiedziała:

– Mamo, jestem Ci bardzo wdzięczna za pomoc. Jednak nie wiesz, że mam już za sobą kilka miesięcy pracy jako bloger internetowy. Zarabiam pięć tysięcy złotych miesięcznie, więc mam z czego płacić za usługi gosposi. Spędzam dużo czasu przy komputerze i mogę pozwolić sobie na pomoc domową, mam więcej czasu dla syna. Dom jest duży, po prostu nie mogę sobie sama poradzić. Twój syn, a mój mąż, jest tego świadomy i wcale mu to nie przeszkadza. Przykro mi, ale będziemy żyć tak, jak uważamy za stosowne.

Łapałam powietrze, bo oddech mi się zablokował z tej jej bezczelności. Skoro Natalia zarabia dodatkowe pieniądze i to nie małe, to po co bierze je od nas, ta dziewczyna nie ma honoru?

Jeszcze dziś omówię tą sytuację z moim synem i powiem mu, że jeżeli mają pieniądze, to niech mnie zapłacą, sama posprzątam im ten bałagan! Pocałowałem Adasia i poszłam do siebie, z mocnym zamiarem powrotu wieczorem, kiedy mój syn będzie w domu. Poskarżyłam się mężowi, ale usłyszałam od niego tylko tyle, żebym trzymała się z dala od młodych. Jestem oburzona jego postawą, bo uważam, że mam rację

– Jakbyście postąpili w mojej sytuacji?

Oceń artykuł
Dodaj komentarze

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 + sześć =

Moja synowa postanowiła zatrudnić gosposię, byłam oburzona. Natalia nie pracuje, a syn mało zarabia, nie rozumiałam tej sytuacji