Niedawno moja siostra powiedziała mi, że nie obdarowuję jej syna równie wartościowymi podarunkami, jak moje własne dziecka. Byłam zaskoczona. Dlaczego miałabym obdarowywać mojego siostrzeńca kosztownymi prezentami, skoro ma mamę i tatę, którzy sami mogą nim się zająć? Pomimo tego, że moja siostra nie traktuje mojego dziecka w taki sposób, za każdym razem, gdy przychodzi na urodziny, przynosi tylko jedną czekoladę albo przychodzi z pustymi rękami.
Od dzieciństwa moja siostra konkurowała ze mną w niezdrowy sposób. Jesteśmy bliźniaczkami, więc kiedy otrzymywałyśmy coś w dzieciństwie, zawsze to porównywała. Była obrażona i wyzywała mnie, jeśli cokolwiek nie było takie same jak dla niej. Nigdy nie przepadałam za tym zachowaniem i często po prostu ustępowałam, żeby uniknąć jej wybuchów złości.
Mama zawsze mówiła, że postępuję mądrze, ale ja po prostu nie chciałam słuchać jej niezadowolenia. Aż do 8 klasy jakoś udawało nam się znaleźć wspólny język, ale potem nagle nasze upodobania się rozeszły. Wszędzie starała się być równie dobra jak ja. Byłam tak przyzwyczajona do tego, że jej charakter ma pewne ograniczenia, że przestawałam zwracać uwagę na jej zachowanie.
Teraz jesteśmy dorosłymi kobietami, założyłyśmy swoje rodziny. Mój syn uczęszcza do szkoły i ma już 6 lat, a siostrzeńiec ma 5 lat. Teraz cała jej uwaga skupiona jest na tym, aby nasi rodzice równie dobrze traktowali nasze dzieci. Zarabiamy dobrze z mężem i możemy pozwolić sobie na ciekawe i kosztowne prezenty dla naszego syna. Ale nie mieliśmy zamiaru dokładnie tego samo robić dla siostrzeńca. I nie chcieliśmy tego robić. Kilka dni przed urodzinami siostrzeńca miałam z siostrą niemiłą rozmowę.
Zasugerowała, że synowi spodobała się kolejka, którą podarowaliśmy naszemu synowi na Nowy Rok. Kosztowała sporo, od razu wykluczyłam dla niej wydawanie takiej fortuny. Wybuchła awantura z niejasnych dla mnie powodów. Postawiła nawet ultimatum: jeśli nie ma prezentu, to w święta nie muszę przychodzić. Szczerze mówiąc, to mnie nawet cieszy. Jedynie szkoda mi siostrzeńca, coś nie gra u jego rodziców.


