W naszym bloku mieszka starsza pani, emerytka Grażyna. Choć jej syn ma już 45 lat, nadal mieszka z matką.
Nigdy nie wyszła za mąż i nie była w poważnym związku. Nawet starsze kobiety, które wciąż siedzą na ławce przed blokiem i ciągle plotkują, nigdy nie zauważyły w jej pobliżu jakiegoś mężczyzny. Mieszka tu od dawna. Miła i spokojna kobieta. Od zawsze sama wychowywała syna, jednocześnie pracując. On również nie jest żonaty. Przez te wszystkie lata widziałam go tylko raz z jakąś dziewczyną.
Mężczyzna jest bardzo skryty i niesmiały. Z daleka widać, że syn słucha się matki w każdej, nawet najdrobniejszej sprawie. Wszędzie chodzi tylko z mamą, nawet po zakupy chodzą zawsze razem. Jest zdrowym, dojrzałym człowiekiem, ale nie żyje swoim życiem. Podczas rozmowy z nim stale słychać takie zwroty jak: „my z mamą”, „a mama. . . ”, „mama powiedziała”, „mama podjęła decyzję” itp.
Pani Grażyna mówi wszystkim, że jej syn jest chory – ma długotrwałą depresję. Kiedy spotykam ich na ulicy, rozmawia tylko mama. Bogdan milczy i patrzy w podłogę. Zdarzało się to już, kiedy był młodym chłopakiem. Bogdan nigdy nie bawił się z chłopcami na podwórku, ponieważ siedział z mamą na ławce w towarzystwie innych sąsiadek. Po szkole podstawowej skończyła zawodówkę, a po niej został w domu, ponieważ mama uznała, że nie musi pracować. Każdy wolny czas spędza przy książkach, lub przy komputerze.
Faktem jest, że matka z powodu własnych lęków chroniła syna przed wszystkimi problemami i nie pozwalała mu być sobą. W obawie przed samotnością zniszczyła chłopakowi życie, podejmując za niego wszystkie decyzje i uzależniając go od siebie!i Bogdan wciąż nie może rozstać się z mamą. Jeśli rozmawia z kimś przed blokiem, ona wygląda przez okno, a potem przesłuchuje syna.
Nie jest podobny do jego równolatków, ponieważ nie dąży już do niezależności i wolności. Przywykł do bycia częścią matki, ponieważ wmawiała mu jego ułomność od najmłodszych lat. Widzi siebie przez pryzmat matki i nie chce analizować tego, co dzieje się wokół niego. Dom i mieszkanie to jego mały świat. Myślę, że Grażyna kocha swojego syna, ale ta miłość okazała się toksyczna i wyniszczająca.



